Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Sędziowie skrzywdzili Bayern? Wielka kontrowersja w meczu z Unionem

Bayern Monachium niespodziewanie zremisował z Unionem Berlin (1:1) w ostatniej kolejce Bundesligi. Ekspert sędziowski "BILD-a" zwraca uwagę na kontrowersję, bo gol dla gości nie powinien był zostać uznany.

W meczu z Unionem Berlin Bayern zagrał w eksperymentalnym składzie. Hansi Flick musiał wystawić jedenastkę bez Roberta Lewandowskiego, Douglasa Costy, Serge’a Gnabry’ego, Lucasa Hernandeza czy Leona Goretzki. Ekipa z Monachium tylko zremisowała (1:1) z zespołem ze stolicy, przez co do pięciu punktów zmalała jej przewaga nad wiceliderem z Lipska. Ale w sobotnim starciu doszło do kontrowersji, na którą uwagę zwrócił Thorsten Kinhoefer, były niemiecki arbiter i ekspert "Bilda"

Zobacz wideo Bayern Monachium - Union Berlin 1:1. Skrót meczu [ELEVEN SPORTS]

Nielegalny gol dla Unionu? Sędzia mógł skrzywdzić Bayern Monachium

Jak wynika z jego analizy, wyrównujący gol dla Unionu strzelony przez Marcusa Ingvartsena padł po nielegalnie wykonanym rzucie z autu. Kinhoefer widział dwa błędy wyrzucającego piłkę Cedrica Teucherta. 

Jasna deklaracja Manuela Neuera po meczu z Unionem. Jasna deklaracja Manuela Neuera po meczu z Unionem. "Niepotrzebne"

– Po pierwsze, nie ma pewności, czy piłka była w stu procentach poza boiskiem, gdy Cedric wziął ją do rąk. To mocno wątpliwe – twierdzi były arbiter, który zwrócił też uwagę na ustawienie stóp piłkarza Unionu. – Wygląda na to, że Teuchert w momencie wykonywania wrzutu miał tylko jedną stopę na murawie. Druga stopa była praktycznie pionowo i miała minimalny kontakt z murawą. To wygląda mi na wyrzut niezgodny z przepisami. Wyrzucając piłkę, zawodnik musi mieć obie stopy na murawie. Tu tak nie było – ocenił Kinhoefer.

Bayern szykuje się do rewanżu z Paris Saint-Germain. Hansi Flick ma problemy kadrowe

Były niemiecki arbiter stwierdził, że często się zdarza, iż przepisy nie są w stu procentach respektowane. – W Bundeslidze regularnie oglądam wyrzuty, które są źle wykonywane, ale mimo tego, gra toczy się dalej. Sędziowie nie są w stanie dostrzec przewinień gołym okiem – zakończył swoją analizę Kinhoefer.

Bayern przygotowuje się do wtorkowego meczu z Paris Saint-Germain w Lidze Mistrzów. W Monachium goście wygrali 3:2, a do rewanżu Bawarczycy przystąpią mocno osłabieni. W stolicy Francji na pewno nie zagrają Lewandowski, Nicklas Suele, Gnabry, Marc Roca, Costa oraz Corentin Tolisso, a pod znakiem zapytania stoją występy Goretzki, Lucasa, Kingsleya Comana czy Jamala Musiali.