Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ostatni, który mógłby uratować Schalke przed spadkiem? Rangnick wydał oświadczenie

Ralf Rangnick nie będzie pracował w Schalke 04. Były pracownik koncernu Red Bulla wydał oficjalne oświadczenie, w którym poinformował o powodach swojej decyzji. Wcześniej był łączony z objęciem posady trenera w Chelsea czy Milanie.

Od sierpnia zeszłego roku Ralf Rangnick pozostaje bez pracy. W marcu udzielił wywiadu niemieckiej rozgłośni radiowej "ARD", w którym powiedział, że chce podjąć się pracy w dużym klubie z tradycjami na poziomie 1 lub 2. Bundesligi. Jako przykład Niemiec podał Schalke 04, HSV oraz Herthę Berlin. Na początku roku "Sport BILD" informował, że klub z Berlina chciałby go zatrudnić w roli dyrektora sportowego, a jako alternatywę postrzega Frediego Bobicia z Eintrachtu Frankfurt.

Zobacz wideo Kuriozalny samobój w meczu Wolfsburg-Schalke [ELEVEN SPORTS]

Ralf Rangnick jednak nie poprowadzi Schalke. Były pracownik RB Lipsk wydał specjalne oświadczenie

W ostatnich dniach media w Niemczech łączyły Ralfa Rangnicka z objęciem posady dyrektora sportowego w Schalke 04 - ostatecznie jednak nic z tego nie wyjdzie. Rangnick wydał specjalne oświadczenie, w którym poinformował kibiców, że nie wróci do Gelsenkirchen. – Schalke to klub bliski mojemu sercu. Reakcje klubowej społeczności na mój powrót wywarły na mnie ogromne wrażenie i potwierdziły tylko moje przywiązanie do klubu. Ze względu na liczne problemy, nie będę w stanie przejąć odpowiedzialności w Schalke. Życzę wszystkim, aby klub znów stał się jednością na boisku i wrócił na szczyt – napisał Niemiec.

Jak informuje "Bild", rozmowy pomiędzy radą nadzorczą Schalke a przedstawicielami Ralfa Rangnicka, rozpoczęły się w miniony czwartek w południe. W spotkaniu uczestniczył prezes rady nadzorczej, Jens Buchta, wiceprezes Peter Lange, dyrektor finansowy Christina Ruhl-Hamers oraz Marc Kosicke, reprezentujący byłego dyrektora RB Lipsk. Ostatecznie obie strony po kilku godzinach negocjacji nie doszły do porozumienia.

Schalke w tym sezonie jest zdecydowane najsłabszą drużyną w Bundeslidze. Klub z Zagłębia Ruhry zajmuje ostatnie miejsce z 10 punktami na koncie. Do 15. miejsca, gwarantującego utrzymanie w lidze, brakuje im 12 punktów – zajmuje je Arminia Bielefeld.