Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

W mieście oddalonym 200 km od granicy Polski chcą już wpuszczać kibiców na stadion

- Dlaczego osoby zaszczepione i osoby z negatywnymi wynikami szybkich testów nie powinny chodzić na stadiony? - mówi dyrektor operacyjny RB Lipsk, Urlich Wolter. W mieście oddalonym o 200 km do polskiej granicy chcą powrotu kibiców na mecze Bundesligi, podczas gdy w Polsce wprowadzono kolejne obostrzenia.

W środę Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 25 052 nowych zdiagnozowanych przypadkach koronawirusa w Polsce. W związku z tym władze postanowiły ogłosić kolejne obostrzenia, które obowiązywać będą od 20 marca do 9 kwietnia. Od soboty w całej Polsce ponownie zamknięte zostaną, aquaparki, sauny, a także stoki narciarskie, korty tenisowe i inne obiekty sportowe. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w środę Niemcy odnotowali ponad 13 tys. przypadków, a władze RB Lipsk chcą kibiców na trybunach. 

Zobacz wideo Kuriozalny samobój w meczu Wolfsburg-Schalke [ELEVEN SPORTS]

RB Lipsk chce otworzyć stadion z myślą o swoich kibicach! "Straty wyniosą ok. 180 tys. euro w dniu meczowym"

- Oczywiście, że tęsknimy za naszymi kibicami. Dlatego chcemy ich ponownie jak najszybciej powitać na stadionie - cytuje Urlicha Woltera portal 90min.de. Dyrektor operacyjny RB Lipsk przyznaje, że władze klubu nie chcą wdrożyć planu powrotu kibiców, by zyskać finansowo. W swoich działaniach kierują się dobrem fanów. - Chcemy dać im coś w zamian i być może, dać kolejny impuls zespołowi w końcowej fazie sezonu - podsumowuje Wolter.

Niemcy zapytali o pogoń za rekordem Muellera. Ładna odpowiedź LewandowskiegoNiemcy zapytali o pogoń za rekordem Muellera. Ładna odpowiedź Lewandowskiego

Według medialnych doniesień o pomyśle władz RB Lipsk poinformowany został również Niemiecki Związek Piłki Nożnej (DFL). Dodatkowo klub jest także w stałym kontakcie z władzami sanitarnymi w celu ustalenia, czy centra szczepień są w stanie zapewnić wystarczającą liczbę badań.

Wiceszef PZPN ciężko wzdycha na pytanie o Lewandowskiego: To nie zależy od nasWiceszef PZPN ciężko wzdycha na pytanie o Lewandowskiego: To nie zależy od nas

Słowa Urlicha Woltera potwierdził także Oliver Mintzlaff, dyrektor zarządzający RB Lipsk. - Nie zamierzamy jednak robić tego, aby zdobyć przewagę finansową nad innymi klubami Bundesligi. Otworzylibyśmy stadion dla maksymalnie od jednego do dwóch tysięcy osób. Otwarcie obiektu dla tylu kibiców oznacza stratę około 180 tys. euro w dniu meczowym - skwitował przedstawiciel klubu. 

Do końca bieżącego sezonu Bundesligi zostało dziewięć kolejek. Obecnie RB Lipsk znajduje się na 2. miejscu w tabeli ze stratą czterech punktów do lidera - Bayernu Monachium. Kolejnym przeciwnikiem zespołu Juliana Nagelsmanna będzie Arminia Bielefeld.