Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Krzysztof Piątek ujawnia! Odszedł przez Ibrahimovicia. "Nie wyobrażałem sobie tego"

Nie wyobrażałem sobie siedzenia na ławce przez 5-6 meczów z rzędu - wytłumaczył Krzysztof Piątek na kanale "Prawda Futbolu". Polak przyznał, że odszedł z AC Milan przez Zlatana Ibrahimovicia.

Kariera Krzysztofa Piątka w ostatnich latach przypominała rollercoaster. Po transferze z Cracovii do Włoch Polak miał fenomenalne pół roku w Genoi, które zaowocowało przenosinami do AC Milan. Jego przygoda z klubem z San Siro potrwała jednak tylko rok. Pod koniec stycznia 2020 roku napastnik przeniósł się do Herthy Berlin, a w rozmowie na kanale "Prawda Futbolu" ujawnił, że zdecydował się na taki krok ze względu na Zlatana Ibrahimovicia.

Zobacz wideo Co w tej sytuacji zrobił Piątek?! "Ależ miał okazję" [ELEVEN SPORTS]

Krzysztof Piątek o odejściu z Milanu: "Przyszedł Ibrahimović, a ja chciałem grać"

– Nie wiem, czy zabrakło mi cierpliwości. Pewnie tak. Ale przede wszystkim przyszedł Ibrahimović, a ja chciałem grać, by przygotować się do mistrzostw Europy – powiedział Piątek. – Nie wyobrażałem sobie siedzenia na ławce przez 5-6 meczów z rzędu. Gdy "Ibra" zaczyna mecz od początku, to już praktycznie nie schodzi, jedynie w przypadku urazów. Tak to wyglądało. W pierwszych meczach po jego przyjściu nie zagrałem ani minuty. Dostałem szansę w Pucharze Włoch - strzeliłem gola i zanotowałem asystę. Kolejne spotkania przesiedziałem jednak na ławce bez minut. Może zabrakło mi cierpliwości, ale taką podjąłem decyzję – opowiadał snajper.

Lewandowski zarabia najwięcej! Niemcy ujawniają zarobki piłkarzy BayernuLewandowski zarabia najwięcej! Niemcy ujawniają zarobki piłkarzy Bayernu

Zlatan Ibrahimović wraca do kadry. Piątek zdziwiony

Piątek nie ukrywał też zdziwienia powrotem Zlatana do reprezentacji. – Kiedy byłem w Milanie, rozmawiałem z nim, gdy już wiedzieliśmy, że Polska zagra za Szwecją w grupie – ujawnił. – Spytałem go, czy jedzie na Euro. Odparł, że taka impreza już nie dla niego, że ma już swoje lata i że jest dużo młodych chłopaków, którzy powinni się wykazać. Teraz jednak wraca. Widać, że bramki zdobyte w Milanie dodały mu trochę piłkarskiego głodu – ocenił napastnik.

 

Oferta z Herthy nie była jedyną dla Krzysztofa Piątka

Piątek przeniósł się z Milanu do Herthy, która nie była jedynym zainteresowanym klubem. – Nie wiem, czy mogę o tym mówić, ale Milan otrzymał chyba ofertę z Tohhenhamu w sprawie wypożyczenia mnie na 1,5 roku – ujawnił napastnik reprezentacji Polski. – Wtedy kontuzji doznał Harry Kane i miałem go zastąpić na te pierwsze trzy miesiące. Tak naprawdę jednak Hertha była konkretniejsza. Od razu wyrzuciła duże pieniądze, zaoferowała transfer definitywny i kontrakt na 4,5 roku. Wszystko było poukładane. Ich determinacja była ogromna, to mnie przekonało – ocenił nasz as.

Piątek brutalnie o Hercie. "Sytuacja nie jest zbyt ciekawa. Ten sezon nas zweryfikował"

Piątek od ponad roku gra w Hercie, jednak tam nie radzi sobie tak, jak oczekiwał. – Jestem w Hercie, która miała być wielkim klubem. Ten rok nie jest może udany, ale mój kontrakt będzie obowiązywał jeszcze przez cztery lata. W tym czasie sporo może się wydarzyć – przekonywał były gracz KGHM Zagłębia czy Cracovii. W barwach berlińskiego klubu rozegrał 40 meczów, w których zdobył 11 bramek. Jego drużyna zajmuje obecnie dopiero piętnaste miejsce w Bundeslidze. Spadek o jedną pozycję wiązałby się z koniecznością gry w barażach. O dwie, ze spadkiem.

Siedmiokrotny reprezentant Polski na celowniku Schalke. Dostał zgodę na odejścieSiedmiokrotny reprezentant Polski na celowniku Schalke. Dostał zgodę na odejście

– Nie jest zbyt ciekawie – nie ukrywa 25-latek. – Arminia ma do nas dwa czy trzy punkty straty i jeden zaległy mecz do rozegrania. W tym sezonie gramy o utrzymanie, a były inne założenia, bo mieliśmy walczyć o puchary. Mamy jakość i skład, by to robić, ale ten sezon nas zweryfikował. Mamy 10 finałów, by pokazać, na co zasługuje Hertha. Być może potrzebujemy czasu? W Bundeslidze tak bywa, że gdy drużyny grają razem przy trzy lata, to wszystko wygląda dobrze. My mamy nową drużynę. Ona cały czas się tworzy – uspokajał Piątek.