33 punkty w 21 meczach - tak prezentuje się bilans Borussii Dortmund, która zajmuje dopiero szóste miejsce w Bundeslidze i traci już 15 punktów do Bayernu Monachium. Słabe wyniki sprawiły, że w połowie grudnia władze BVB zwolniły Luciane'a Favre'a, który pracował w Dortmundzie od lipca 2018 roku. Teraz zastępuje go Edin Terzic, ale były asystent Favre'a latem ustąpi miejsca nowemu szkoleniowcowi. Będzie nim Marco Rose.
- Marco Rose zdecydował się opuścić Gladbach po tym sezonie i dołączyć do Borussii Dortmund - czytamy w oficjalnym stanowisku Borussii Moenchengladbach.
Wielką trenerską karierę wywróżył mu Juergen Klopp, później go wspierał i dbał, by miał dobrą reklamę. A Marco Rose wykorzystywał każdą szansę. - Jest detalistą, ma świetny warsztat, dobrze zarządza zespołem. Ale jego asystent. Ten dopiero ma komputer w głowie - mówi trener Janusz Góra, który pracował z Rosem w młodzieżowej drużynie Salzburga. Jak Rose poznał Kloppa? Był piłkarzem Mainz, gdy Klopp rozpoczynał karierę trenerską. Więcej o przyszłym trenerze BVB przeczytacie w tekście Dawida Szymczaka.
Rose pracuje w Borussii Moenchengladbach od sezonu 2018/19. Do tej pory prowadził go w 72 spotkaniach, z czego wygrał połowę spotkań. Wcześniej prowadził Mainz oraz Red Bull Salzburg, z którym dwa razy wygrał ligę austriacką i raz puchar kraju. Sukcesy odnosił także z młodzieżowymi zespołami Red Bulla.