Robert Lewandowski znowu to zrobił. Efektowne zwycięstwo i rewanż Bayernu

Robert Lewandowski znowu to zrobił. Najpierw zaliczył asystę, a potem znowu - po raz 17. w karierze - pokonał Olivera Baumanna. Bramkarza Hoffenheim, które w sobotę przegrało z Bayernem 1:4.

- Wszyscy tego oczekują, na czele z nami. Ale jesteśmy bardzo dobrze przygotowani do meczu z Hoffenheim. W ostatnich dwóch dniach pracowaliśmy bardzo intensywnie. I chcemy wygrać, kontynuować naszą zwycięską passę - mówił w piątek trener Bayernu Hansi Flick.

Zobacz wideo Lewandowski coraz bliżej rekordu Muellera! Gol i asysta Polaka [ELEVEN SPORTS]

Łukasz Skorupski broni karnegoSkorupski obronił karnego Ibrahimovicia! "To może być interwencja kolejki" [WIDEO]

Bayern zrewanżował się za porażkę z początku sezonu

I Bayern wygrał, a przy okazji zrewanżował się za mecz z początku sezonu, kiedy na wyjeździe przegrał z Hoffenheim aż 1:4. Ale w sobotę też mógł przegrywać. I pewnie by przegrywał, gdyby nie Manuel Neuer, który w 8. minucie nogą obronił strzał Bebou. W 26. Bebou miał jeszcze lepszą okazję, ale z trzech, może z czterech metrów, mając przed sobą tylko Neuera, uderzył obok słupka.

Mogło być 2:0 dla Hoffenheim, a zrobiło się 2:0 dla Bayernu. W 43. minucie, kiedy Roberta Lewandowskiego osaczyło w polu karnym czterech, a po chwili pięciu piłkarzy Hoffenheim, a Polak odegrał piłkę do Thomasa Muellera, który trafił właśnie na 2:0. Wcześniej, w 32. minucie, bramkę na 1:0 po dośrodkowaniu z rzutu rożnego zdobył Jerome Boateng.

To nie nie był jednak koniec emocji, bo Hoffenheim kontaktowego gola, na którego dodajmy, że w pełni zasługiwało, strzeliło jeszcze przed przerwą. Zaraz po trafieniu Muellera (w 44. minucie), kiedy Neuera pokonał Andrej Kramarić.

Sztab szkoleniowy Zagłębia nakazuje Djordje Crnomarkoviciowi złapanie żółtej kartki.Skandal w ekstraklasie. Serb chciał dostać żółtą kartkę i złamał nogę rywalowi!

Robert Lewandowski znowu to zrobił

16 - tyle goli Oliverowi Baumannowi strzelił w karierze Lewandowski. W Bundeslidze nie ma żadnego innego bramkarza, którego pokonywałby częściej. W sobotę Polak jeszcze poprawił swój dorobek - pokonał Baumanna po raz 17. i przy okazji wydłużył serię ze strzelonym golem do dziewięciu meczów z rzędu.

Może nie było to najpiękniejsze trafienie w karierze Lewandowskiego, ale takie sytuacje, jak ta z 57. minuty, też trzeba umieć wykorzystać. Z prawej strony dograł wtedy Kingsley Coman, a Baumann został trafiony piłką przez jednego ze swoich obrońców i odbił ją wprost pod nogi Lewandowskiego, który z bliska trafił do bramki.

Dla Lewandowskiego był to już 24. gol w tym sezonie. A dla Bayernu - 14. ligowe zwycięstwo. I to wysokie zwycięstwo, bo wygrał 4:1. Po Lewandowskim, w 63. minucie, gola strzelił jeszcze Serge Gnabry. Drużyna Hansiego Flicka na pewno utrzymała siedem punktów przewagi nad drugim RB Lipsk, ale może nawet ją powiększyć do 10, bo wicelider Bundesligi w tej kolejce gra jeszcze z trzecim Bayerem Leverkusen (sobota, 18.30).

Więcej o: