Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Nowy polski nadawca przejął Bundesligę. Teraz zapowiada ekspansję! "Chcemy poszerzyć naszą ofertę"

Czy rynek praw sportowych mocno zmieni się od wakacji? Przedstawiciele Nordic Entertainment Group, właściciela Viaplay potwierdzają Sport.pl, że dla widzów nad Wisłą starają się o kolejne oprócz Bundesligi prawa. Tam, gdzie funkcjonują lub debiutują, mierzą wysoko, głównie w europejskie puchary. Szybko pozyskują ważne treści, choć nie skupiają na ich opakowaniu, a sport w ich wydaniu bywa specyficzny.

10 listopada rano chwalili się ekspansją na rynek polski i amerykański. Tego samego dnia potwierdzili zresztą zakup praw do Bundesligi dla polskich widzów. Kontrakt będzie obowiązywał przez 4 lata od najbliższego sezonu. Po tym jak przedstawiciele Nordic Entertainment Group (NENT Group) oszacowali, że miesięczny koszt dostępu do ich oferty dla polskiego widza wyniesie 34 złote, wśród kibiców zawrzało. Cena za wysoka, a treści za mało. Nawet jeśli ten dostęp zagwarantuje też bibliotekę 8000 filmów i seriali z oferty NENT Group. Skandynawowie wszędzie tam, gdzie się pojawiają, sportowych treści mają jednak dużo, na jednych prawach nie poprzestają. Wiedzą, że konkurencyjnego polskiego rynku nie podbiją samymi ligowymi meczami Roberta Lewandowskiego i Krzysztofa Piątka. W grudniu 2020 roku do polskiego i europejskiego portfolio dołożyli jeszcze eliminacje MŚ 2022 strefy CAF. Piłkarskie zmagania z Afryki to raczej urozmaicenie oferty, a nie jej główna treść. Nad tą prace ciągle trwają.

Zobacz wideo Lewandowski po raz 23.! Pokonał obrońcę i położył bramkarza [ELEVEN SPORTS]

"Chcemy poszerzyć naszą ofertę w Polsce o kolejne prawa"

- Po prawach do Bundesligi, które zdobyliśmy na wyłączność i el. MŚ 2022 z Afryki, chcemy poszerzyć naszą ofertę w Polsce o kolejne prawa - przyznaje Sport.pl Nicholas Smith, szef zespołu ds. komunikacji NENT Group. Pytany wprost, czy operator platformy streamingowej stara się o Ligę Mistrzów, Ligę Europy, czy Conference League unika odpowiedzi. -Nie komentujemy spraw związanych z prawami sportowymi, których nie mamy, natomiast chcemy dodać do naszej polskiej oferty kolejne treści - powtarza.

Marian Kmita, szef sportu w Polsacie, w niedawnej rozmowie z Wirtualnymi Mediami zdradził, że utrzymanie praw do Ligi Mistrzów w Polsacie Sport Premium może okazać się trudne.

Bayern Monachium dopiero trzeci w Europie! Hiszpańskie kluby zarobiły najwięcejBayern Monachium dopiero trzeci w Europie! Hiszpańskie kluby zarobiły najwięcej

- Ten bój będzie ciężki, bo pojawił się nowy gracz ze Skandynawii, który kupił już Bundesligę i podobno ma ochotę także na Ligę Mistrzów. Pewne jest też to, że to będzie spory wydatek finansowy - przekazał

Przyglądając się rynkom, na których Viaplay już jest, albo za miesiąc na nich będzie, ofertę tam ma bogatą i rzeczywiście w większości przypadków od razu interesuje się Champions League. W Islandii, gdzie oferuje swe usługi od roku, właśnie nabył ją razem z innymi europejskimi pucharami do spóły z Syn (islandzki operator radiowo-telewizyjny). Na tamtym rynku dysponuje tam już prawami m.in do Bundesligi, Eredivisie, Pucharem Francji, Formułą 1 czy turniejami WTA. Wszystko za około 46 złotych. Na Litwie, Łotwie i Estonii prawa do wszystkich europejskich pucharów NENT nabył samodzielnie. Dołączyły one do Formuły 1, NHL i Bundesligi. Serwisy nadawcy startują w tych trzech krajach 9 marca, koszt pakietu sportowego to 45 złotych. Dla porównania miesięczny dostęp do polskiego Eleven Sports wynosi 15 złotych, a europejskie puchary na Polsacie Premium to koszt maksymalnie 40 złotych.

Najmocniejszą pozycję Viaplay ma w Skandynawii, gdzie właściwie we wszystkich krajach posiada w portfolio też Premier League, czy popularne tam hokejowe MŚ i ligę NHL oraz sporo sportów zimowych.

Sport na ciszy?

To właśnie w Szwecji jest najbardziej rozwinięta redakcja sportowa Viaplay. Studia z analizami i komentarz ze stadionów są tam rzeczą normalną.

W innych państwach transmisje często wyglądają jednak dość sucho. Viaplay już zasygnalizowało widzom z Litwy, Łotwy, Estonii czy też Islandii, że lokalny komentarz językowy będzie w przypadku wybranych transmisji. W praktyce działa to tak, że np. na ważniejszy mecz komentator jest obsadzony, ale mniej prestiżowe wydarzenia dostępne są z w języku angielskim lub bez komentarza. Raczej trudno zatem oczekiwać, by przynajmniej na początku swej ekspansji, na polskich kibiców przy meczach Bundesligi czekało sporo atrakcji.

- To nawet nie o atrakcje tu chodzi, ale o trzymanie odpowiednich standardów, do których widz jest przyzwyczajony, a jako konsument wręcz ich wymaga. Wszystko poniżej tego standardu będzie budziło niezadowolenie. Zwłaszcza w dłuższym terminie - mówi Sport.pl Grzegorz Kita, ekspert od marketingu i konsultingu sportowego.

Upadek Mesuta Oezila. Starzy znajomi już go nie poznająUpadek Mesuta Oezila. Starzy znajomi już go nie poznają

-Oczywiście jak widz nie będzie miał alternatywy, to sportowe wydarzenia w takiej okrojonej formie obejrzy. Może być jednak z tego powodu niezadowolony i będzie go to irytować. Ciekawym przykładem były ostatnie perturbacje z mistrzostwami świata w piłce ręcznej, które na początku dostępne były jedynie na You Tubie i to bez komentarza. Ludzie zagryzali zęby i to oglądali, ale szukali też, z jakiego internetowego radia można by do tego podłączyć komentarz na żywo. Tworzyła się ad hoc taka chałupnicza konwergencja - przypomina nasz rozmówca. - Oglądanie suchego meczu jest trudne, jeśli mówimy o przeciętnym kibicu. Normalny widz potrzebuje komentarza, który go w istocie zabawia, ale także takiego swoistego prowadzenia za rękę, ciekawostek, anegdot, oprawy graficznej. Reasumując – wzbogacania widowiska. Jeśli tego nie dostanie w transmisjach, to pewnie kilka stacji internetowo-radiowych tę niszę wypełni - komentuje założyciel Sport Management Polska

Tom BradyBył za słaby, za chudy i mało zwrotny. Tom Brady wbrew wszystkim został gwiazdą wszech czasów

"Szczegóły w odpowiednim czasie"

Przetarg do europejskich rozgrywek piłkarskich powinien zakończyć się w lutym, wtedy też poznamy jego zwycięzcę. Warto też zauważyć, że wciąż nie wiadomo, kto w najbliższych latach będzie pokazywał Serie A. Tymi prawami na wyłączność do końca tego sezonu dysponuje Eleven Sports.

Trudno też na razie rozstrzygać czy Viaplay będzie pokazywał w Polsce Bundesligę samodzielnie. Nicholas Smith z NENT Group kilkukrotnie podkreślał, że są to ekskluzywne prawa do 1. i 2. ligi niemieckiej, zaznaczając wyjątkowość ich zakupu. Patrząc na inne rynki trudno na razie znaleźć przypadki by Viaplay, po zakupieniu licencji dzielił się nią z innymi. Nadawca zapewnił nas, że z polską ofertą wystartuje w sierpniu, choć nie chciał wskazywać konkretnej daty. Nie odniósł się też do tego jak będzie ona prezentowana. - Nie możemy doczekać się podania szczegółów dotyczących naszych transmisji, ale przekażemy je w odpowiednim czasie - spuentował Smith. NENT do końca 2025 roku chce poza Skandynawią pozyskać 4,5 mln użytkowników. W krajach skandynawskich liczy na ok. 6 mln subskrybentów, dwa razy więcej niż ma obecnie.

Wyjątkowy moment dla Mateusza Klicha. Pierwszy raz za kadencji Bielsy wszedł z ławki w lidzeWyjątkowy moment dla Mateusza Klicha. Pierwszy raz za kadencji Bielsy wszedł z ławki w lidze

Według danych, na które powołuje się grupa, w Polsce 25 proc. gospodarstw domowych wykupuje dostęp do serwisów streamingowych. Za pięć lat ma tak robić nawet połowa korzystających z internetu Polaków.