Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Wydali setki milionów dolarów, by stać się potęgą. Trzęsienie ziemi w Herthcie Berlin

Chociaż Lars Windhorst wpompował w Herthę Berlin setki milionów dolarów, to jego projekt "wielkiego klubu z wielkiego miasta" wciąż nie może odpalić. Gdy klub drugi sezon z rzędu walczyć będzie o utrzymanie w Bundeslidze, o awansie do europejskich pucharów realnie może marzyć jego znacznie biedniejszy sąsiad, Union. Klub Krzysztofa Piątka w niedzielę zwolnił trenera i dyrektora sportowego.

- Jeśli każdy odegra swoją rolę i uniknie błędów, to nie widzę powodów, dla których Hertha nie mogłaby zostać mistrzem Niemiec i walczyć z najlepszymi w Lidze Mistrzów. Nikt jednak nie jest w stanie powiedzieć, kiedy to się wydarzy - mówił na początku lipca Lars Windhorst. Biznesmen, który od półtora roku inwestuje w Herthę Berlin wielkie pieniądze, marzy o zbudowaniu potęgi w wielkim mieście na wzór Madrytu, Londynu czy Paryża.

Zobacz wideo Znakomita sytuacja Krzysztofa Piątka! Zabrakło niewiele [ELEVEN SPORTS]

Na razie jednak zdecydowanie bliżej europejskich pucharów jest znacznie uboższy i mniejszy sąsiad Herthy, Union. Chociaż Windhorst wpompował w Herthę już ponad 500 milionów dolarów, to drugi sezon z rzędu drużyna walczyć będzie o utrzymanie w Bundeslidze. W sobotę berlińczycy przegrali u siebie z Werderem Brema 1:4, a w niedzielę pracę stracił trener Bruno Labbadia oraz dyrektor sportowy i legenda klubu Michael Preetz.

Najtrudniejsze transfery przy wielkich pieniądzach

Po 18 kolejkach Bundesligi sytuacja Herthy jest fatalna. Klub ze stolicy zajmuje dopiero 14. miejsce w tabeli i ma tylko dwa punkty przewagi nad strefą barażową o utrzymanie w lidze. Zespół wygrał tylko jeden z ostatnich ośmiu meczów, za co w niedzielę posadą zapłacił Labbadia.

Problemy klubu są jednak zdecydowanie większe. Z pracy zwolniony został też Preetz, który odpowiadał za ostatnie transfery. Transfery, które miały pozwolić Herthcie na nawiązanie walki z najsilniejszymi w lidze, a w rzeczywistości wystawiły ją na pośmiewisko. Tylko w poprzednim sezonie Preetz kupił piłkarzy za ponad 100 milionów euro, a latem dołożył zawodników za kolejnych 30 milionów.

- Preetzowi szło nieźle, dopóki miał ograniczony budżet transferowy. Niemiec jest najlepszym przykładem na to, że dokonywanie transferów jest najtrudniejsze, gdy ma się wielkie pieniądze. Preetz wydał mnóstwo pieniędzy, a drużyna jest w tym samym, beznadziejnym punkcie - mówi nam Tomasz Urban, ekspert stacji Eleven Sports.

Błąd w statystykach Lewandowskiego? Polak strzelił znacznie więcejBłąd w statystykach Lewandowskiego? Polak strzelił znacznie więcej

Krzysztof Piątek oraz Lucas Tousart kosztowali ją łącznie około 50 milionów. W tym samym czasie drużynę opuściło kilku innych, doświadczonych piłkarzy, co sprawiło, że brakuje w niej odpowiedniego balansu. Nie tylko na poszczególnych pozycjach, ale też w kwestii wieku i liczby piłkarzy młodych, niedoświadczonych.

- Transfery Herthy wyglądały, jakby robiono je bez żadnej myśli. Klub najpierw postanowił brać kolejnych piłkarzy, a dopiero potem chciał zastanawiać się, jak ich spożytkować, jak chce grać i w ogóle, do czego dąży. Okazało się, że nie tędy droga i stąd zwolnienie Preetza - wyjasnia Urban.

I dodaje: Na razie Hertha rzuca pieniędzmi na lewo i prawo, co pokazuje, że nie do końca tam wiedzą, jak za wielkie pieniądze buduje się wielki zespół. Dlatego uważam, że najrozsądniejszym wyborem dla Herthy byłby Ralf Rangnick, który ma doświadczenie w budowie dobrych drużyn jak Hoffenheim i RB Lipsk. To facet, który preferuje szybki, ofensywny futbol, który mógłby przyciągnąć ludzi do Herthy. Sam Rangnick też pewnie byłby zainteresowany, bo w Berlinie mógłby tylko wygrać. To prestiżowe miejsce z uwagi na fakt, że to stolica Niemiec i ciekawy, głodny sukcesów klub

Labbadia najmniej winny problemów Herthy

- Po tych wszystkich ruchach kadrowych Hertha wygląda jak zlepek indywidualności, a nie jak drużyna. W niemieckich mediach możemy przeczytać, że dużym problemem są charaktery poszczególnych zawodników. Hertha ma mieć ogromne stężenie ego w szatni, co nie służy atmosferze i wynikom. Przed meczem z Hoffenheim niemiecka telewizja pokazała ciekawy obrazek ze schodów prowadzących na boisko, gdzie żywą dyskusję prowadzili Cunha i Matteo Guendouzi i widać było, że nie są do siebie przyjaźnie nastawieni. Obaj zawodnicy mocno gestykulowali, przerywali rozmowę, wracali do niej, a na koniec, gdy Guendouzi chciał wszystko załagodzić i położył rękę na ramieniu Cunhy, to ten ją nerwowo strącił. To był bardzo wymowny obrazek - opowiada Urban.

Media: Juventus chce dwóch piłkarzy Bayernu. Wzmocnienie pomocy i atakuMedia: Juventus chce dwóch piłkarzy Bayernu. Wzmocnienie pomocy i ataku

I dodaje: Niemieccy dziennikarze mówią, że Labbadia był najmniej winny obecnej sytuacji Herthy, bo ta psuła się od głowy i od bardzo dawna. Nie można jednak całkowicie zrzucać odpowiedzialności z trenera, bo ten nie wyglądał on na kogoś, kto miał pomysł na zespół. Trzymał się kurczowo jednego ustawienia i dopiero niedawno, gdy dotarło do niego, jak wielkie problemy z kreowaniem sytuacji ma jego drużyna, starał się coś zmienić i przejść na system z dwójką napastników. To jednak też nie przyniosło oczekiwanych efektów. Wydaje mi się, że Labbadia nie odklei już od siebie łatki zadaniowca, który szybko pomaga zespołom, ale w kolejnych sezonach jego formuła się wyczerpuje.

Wiadomo już, że miejsce Labbadii zajmie legenda Herthy, Pal Dardai, który w roli trenera pracował w klubie przez ponad cztery lata. Dardai został jednak zwolniony przez Preetza po zakończeniu sezonu 2018/19. - Hertha bierze trenera, którego zna i który był wolny, by jak najszybciej poprawić sytuację. Dardai został zwolniony, bo władzom klubu zamarzyło się, by drużyna grała bardziej efektownie. Preetz przekonywał, że Hertha stała się nudna, że do zespołu wkradł się marazm i potrzebuje on impulsu. Preetz postawił wtedy na Ante Covicia i trafił kulą w płot, bo zwolnił go po niespełna pięciu miesiącach. Wraz ze zwolnieniem Dardaia skończyły się spokojne czasy w Berlinie. Czasy, które były przewidywalne w pozytywnym znaczeniu, bo drużyna uzyskiwała dobre wyniki i udawało jej się awansować do europejskich pucharów - wyjaśnia Urban.

Robert Lewandowski, QuebonafideLewandowski wyróżniony jako jeden z pięciu. Trzecie z rzędu "weltklasse" Polaka

I dodaje: Powrot Dardaia musiał oznaczać dymisję Preetza, bo trudno wyobrazić sobie, by obaj panowie mogli ze sobą ponownie współpracować. Ciekawe jest to, że Hertha podpisała z nowym trenerem kontrakt do czerwca 2022 roku, bo wydawało się, że w tym momencie klub będzie szukał jedynie opcji tymczasowej. Niemieckie media przekonują, że Hertha wciąż rozmawia z Ralfem Rangnickiem, który budował siłę Hoffenheim i RB Lipsk. Tym ciekawsza wydaje się umowa Dardaia, bo być może Rangnick nie chce być już trenerem i woli skupić się na budowaniu struktur klubu i pierwszej drużyny. Z drugiej strony on lubi mieć pełnię władzy i nie wiadomo, jak układałyby się jego relacje ze szkoleniowcem.

Co czeka Piątka?

Jak w nowej sytuacji w klubie odnajdzie się Piątek? W obecnym sezonie Polak rozegrał w Bundeslidze 18 meczów, w których zdobył cztery bramki i miał dwie asysty. Napastnik reprezentacji Polski aż 10-krotnie wchodził na boisko z ławki rezerwowych i jego przyszłość w Herthcie stała pod sporym znakiem zapytania.

Piłkarz PSG już nie rozważa zmiany klubu. Czeka na Leo MessiegoPiłkarz PSG już nie rozważa zmiany klubu. Czeka na Leo Messiego

- Piątek, tak samo jak każdy zawodnik, startuje od zera. U Labbadii mocniejszą pozycję miał Cordoba i jeśli on był zdrowy, to Polak był napastnikiem numer dwa. Trudno powiedzieć, co dokładnie czeka teraz Piątka, na to musimy poczekać przynajmniej do pierwszego meczu. Możemy jednak stwierdzić, że Dardai to trener który, chociaż woli system z jednym napastnikiem, to nie trzyma się kurczowo tego ustawienia. Pod koniec pracy w Herthcie, tak jak Labbadia, ustawiał zespół w 3-5-2, więc jest możliwość, że znów będziemy oglądać na boisku duet Cordoba - Piątek. Wszystko zależy od naszego napastnika i tego, jak będzie wyglądał na treningach - kończy Urban.

Pierwszy mecz z nowym trenerem na ławce Hertha rozegra w sobotę, kiedy zagra na wyjeździe z Eintrachtem Frankfurt. Początek spotkania o godzinie 15:30.