Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Marcin Kamiński dostał zgodę na transfer. "Powrót do Polski nie wchodzi w grę"

To mogą być ostatnie dni dla Marcina Kamińskiego w roli piłkarza Vfb Stuttgart. Jak informuje "Kicker", siedmiokrotny reprezentant Polski dostał zgodę na odejście jeszcze w trwającym oknie transferowym.

Rola polskiego defensora w zespole beniaminka Bundesligi jest marginalna. 29-latek zagrał trzy mecze w tym sezonie ligowym, co złożyło się na 122 minuty. Do tego należy dodać 90 minut w pierwszej rundzie Pucharu Niemiec w pojedynku z Hansą Rostock (1:0). Polak bronił barw klubu z Badenii-Wirtembergii od lipca 2016 roku, z przerwą na wypożyczenie w sezonie 2018/2019 do Fortuny Düsseldorf.

Zobacz wideo Bundesliga. Bayern - Stuttgart 4:1. Skrót meczu [ELEVEN SPORTS]

Stuttgart będzie sprzedawał, nie kupował

Dziennikarze niemieckiego dziennika zapytali Svena Mislintata, dyrektora sportowego Vfb, o działania w zimowym oknie transferowym. Były pracownik Arsenalu wykluczył transfery do klubu. - Jesteśmy bardzo zadowoleni z grupy, jaką mamy. Natomiast przy 33 zawodnikach mamy rdzeń drużyny, w skład którego wchodzi 15 lub 16 zawodników. Z natury ci rzadziej grający piłkarze będą domagać się, aby grać więcej. Jesteśmy w dobrej sytuacji, nie mamy powodu, aby szukać nowych piłkarzy - odpowiada Mislintat.

Drzwi dla Kamińskiego zostały otwarte

Mislintat w rozmowie z "Kickerem", zwrócił uwagę na sytuację Marcina Kamińskiego, którego kontrakt z "Die Roten" wygasa z końcem bieżącego sezonu. - Jeśli Marcin do nas przyjdzie i powie nam, że może być ważnym piłkarzem przez dwa sezony w innym klubie, to na pewno będziemy o tym rozmawiać - wyjaśnił działacz. Według "Kickera" to oznacza, że były zawodnik Lecha Poznań dostał zgodę na transfer i może dogadać się z nowym pracodawcą.

Kamiński wyklucza powrót do Polski. "Chcę nadal próbować swoich sił na Zachodzie"

Obrońca Stuttgartu niedawno udzielił wywiadu Marcinowi Borzęckiemu z TVP Sport, w którym odniósł się do swojej obecnej sytuacji. Choć nie mówił o tym bezpośrednio, to między wierszami dał do zrozumienia, że jego czas w Vfb dobiega końca. - Tak naprawdę nie mam klarownych informacji z klubu, czy chcą, bym został, czy mam sobie szukać klubu. Moja nieobecność w kadrze jednak mówi sama za siebie. Nie chcę podejmować decyzji spontanicznych i impulsywnych. Chciałbym zostać za granicą, bo uważam, że jestem w stanie sobie poradzić. Pojawiły się pytania z Polski, ale nie jestem nimi teraz zainteresowany - powiedział Kamiński.