Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Piątek strzelił, ale sędzia nie mógł tego uznać. Wstydliwa porażka Herthy [WIDEO]

Hertha Berlin przegrała na wyjeździe z Arminią Bielefeld 0:1 w niedzielnym meczu 15. kolejki Bundesligi. W samej końcówce do wyrównania mógł doprowadzić polski napastnik Krzysztof Piątek, ale jego gol nie został uznany przez arbitra.

W niedzielnym spotkaniu, które było istotne dla dolnych rejonów tabeli Bundesligi, gospodarze zwyciężyli zasłużenie. Zwycięskie trafienie dla Arminii padło w 64. minucie gry, gdy na listę strzelców wpisał się Reinhold Yabo.

Zobacz wideo

Tuż po tym golu na placu gry pojawił się reprezentant Polski Krzysztof Piątek, który zmienił Jessica Ngankama. Na sześć minut przed końcem podstawowego czasu gry Polak zdołał nawet trafić do bramki rywala, ale jego gol nie został uznany. Pierwotnie z powodu spalonego, którego nie było, ale analiza VAR wykazała zagranie ręką byłego napastnika AC Milan. Zobaczcie sami tę sytuację:

 

Hertha Berlin Krzysztofa Piątka jest sporym rozczarowaniem obecnego sezonu Bundesligi. Drużyna Bruno Labbadii zdobyła w 15 kolejkach zaledwie 16 punktów i jest dopiero dwunasta. Beniaminek z Bielefeld dzięki tej wygranej ma już z kolei 13 punktów i opuścił miejsce barażowe. 

Stało się! Schalke w końcu wygrywa! I to w jakim stylu. Nie będzie niechlubnego rekorduStało się! Schalke w końcu wygrywa! I to w jakim stylu. Nie będzie niechlubnego rekordu

Wysoka porażka Augsburga z Gikiewiczem i Gumnym

W drugim niedzielnym pojedynku inny beniaminek ligi niemieckiej, VfB Stuttgart, zdołał zwyciężyć na wyjeździe z Augsburgiem aż 4:1. W barwach gospodarzy pełne 90 minut rozegrał polski bramkarz Rafał Gikiewicz, a na ostatnie 24 minuty na placu gry pojawił się również Robert Gumny. 

Po tym spotkaniu Stuttgart wyprzedził niedzielnego rywala i aktualnie zajmuje w ligowej tabeli 10. miejsce. Augsburg jest jedenasty.

Dziwne tłumaczenie trenera Bayernu. Drużyna przegrywała, a on zrobił tylko jedną zmianęDziwne tłumaczenie trenera Bayernu. Drużyna przegrywała, a on zrobił tylko jedną zmianę