Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Lewandowski niewidoczny, Bayern upokarzany. I wtedy Polak wkroczył do akcji. "Zainspirował"

Puchary, trofea i nagrody mogą czasem przeszkadzać, ale mogą też mobilizować i zmuszać do przesuwania kolejnych granic. Bayern przegrywając z Mainz 0:2 przyjął ten drugi scenariusz. "Prowadzony przez swą światową gwiazdę, zapobiegł falstartowi na inauguracje roku 2021". W comebacku i wygranej 5:2 pomógł Robert Lewandowski.

Chociaż od ostatniego meczu Bayernu minęły raptem dwa tygodnie, to Robert Lewandowski po krótkiej przerwie między rundami wrócił na boisko jako piłkarz bogatszy.

Zobacz wideo Bayern przegrywał do przerwy 0:2. W drugiej połowie rozjechał Mainz [ELEVEN SPORTS]

Do wcześniej zdobytych najcenniejszych pucharów za m.in. mistrzostwo Niemiec, Puchar Niemiec, Ligę Mistrzów i sporo wyróżnień indywidualnych: tytuły króla strzelców Bundesligi, Ligi Mistrzów, tytuł Piłkarza Roku FIFA, w ostatnim czasie dołożył sporo wygranych plebiscytów i konkursów.

Robert Lewandowski strzelił dwa gole z MainzLewandowski pobił kolejny rekord Gerda Muellera. Dzięki dwóm golom z Mainz [WIDEO]

Za piłkarza lub sportowca roku wybierały go "Marca", niemiecki "Bild" czy brytyjski "The Guardian", a także Światowe Stowarzyszeni Prasy Sportowej AIPS Europe. Lewandowski został też Ikoną Roku 2020 w międzynarodowym plebiscycie Sport.pl.

Gdyby policzyć te i inne wyróżnienia, które zewsząd na niego spłynęły, zamknąć trzeba by się w liczbie nie kilkunastu, a raczej kilkudziesięciu. Tyle że 2020 rok, to już przeszłość. Mecz Bayernu z Mainz, a przynajmniej jego pierwsza połowa pokazała, że siłą rozpędu Bawarczycy po kolejne trofea nie sięgną, a doświadczonemu Lewandowskiemu, na boisku wcale nie będzie łatwiej. W tak pesymistycznej i zaskakującej scenerii Bayern odrodził się jak Feniks z popiołów, badając cierpliwość swoich kibiców, a być może wykonując też ważny test na sobie.

Lewandowski niewidoczny, Bayern upokorzony i wtedy zaczął się mecz

Od początku meczu z Mainz wydawało się, że te zdobyte przez Polaka trofea i wyróżnienia jeszcze bardziej przyciągają do niego uwagę rywali. Podczas akcji Bawarczyków gwiazda Bayernu, albo była dobrze pilnowana, albo korzystniejszym i prostszym rozwiązaniem wydawało się dogranie do innego z ofensywnych graczy mistrza Niemiec, bo Polaka nie było widać. To dlatego po pół godziny gry Lewandowski nie miał na koncie żadnego uderzenia, choć jego koledzy strzelali na bramkę Mainz 7 razy. Dopiero pod koniec pierwszej połowy trzeba było odnotować, że Polak ma piłkę przy nodze. W dobrej sytuacji, z kilkunastu metrów zdecydował się na celny strzał na bramkę Finna Dahmena. Rywal obronił, a wcześniejsze próby kolegów Lewandowskiego (w tym 4 celne) nie wprawiły go w większe kłopoty. Na przerwę Bayern schodził, przegrywając 0:2, bo goście byli przy swych akcjach bardzo skuteczni. Bawarczycy musieli więc kolejny raz przećwiczyć dobrze znany z tego sezonu scenariusz.

30. trafiony karny w Bundeslidze

Scenariusz, który w ostatnich dwóch miesiącach przerabiali wielokrotnie, m.in. w starciach z VfL Wolfsburg, Unionem Berlin, RB Lipsk, Atletico Madryt, VfB Stuttgart, Werderem Brema czy Borussią Dortmund. Z tymi rywalami Bawarczycy też musieli odrabiać straty. Z Mainz udało się to z nawiązką. Tak jak w większości wspomnianych meczów, z wydatnym udziałem Lewandowskiego. Polak najpierw asystował przy kontaktowym trafieniu Joshuy Kimmicha w pięknej główkowej akcji. Już po tym jak jego koledzy wbili rywalom kolejne dwa gole, on podszedł do rzutu karnego. Bez problemu zamienił go na bramkę. To był już 30. wykorzystany karny w Bundeslidze i 56. w całej karierze. Przy trzech niewykorzystanych w Bundeslidze i pięciu nietrafionych we wszystkich rozgrywkach Lewandowski ma skuteczność z jedenastek na poziomie 90 procent.

Ponieważ Bayern nie zwalniał, a rywal stracił trochę animuszu i siły, Polak pod koniec spotkania ustalił wynik meczu na 5:2, wykańczając z pierwszej piłki dośrodkowanie Thomasa Muellera. Puchary, trofea, nagrody i wygrane plebiscyty Lewandowskiego i Bayernu nie przygniotły, a może nawet zmobilizowały do przetestowania kolejnych granic oznaczonych liczbami 0:2.

Cudowny gol Piotra Zielińskiego z CagliariFantastyczny mecz Zielińskiego. Dwa cudowne gole. "Jest w życiowej formie" [WIDEO]

Lewandowski "zainspirował kolejny comeback Bayernu"

To pewnie dlatego po meczu "Suddeutsche Zeitung" pisał, że "Bayern prowadzony przez swą światową gwiazdę, zapobiegł falstartowi na inauguracje roku 2021 i pokonał zaskakująco odważne Mainz, dzięki czemu monachijskie potwory z odpowiednią mentalnością zapobiegły pierwszej od 13 miesięcy porażce na własnym stadionie".

Telewizja "DW" na swych internetowych stronach napisała, że Lewandowski wraz z Leroyem Sane zainspirowali kolejny comeback Bayernu, a portal Sport.de przyznał mu najwyższą obok Manuela Neuera notę w tym meczu (1,5) argumentując to tym, że "Polak najpierw wyróżniał się jako inicjator ataków na bramkę Mainz, a potem sam wziął sprawy w swoje ręce i pewnie podąża śladami Gerda Muellera".

O tamtym rekordzie wspomniał też FCBinside.de, który prognozuje, że Polak przy średniej zbliżonej do półtora gola na mecz może przekroczyć magiczne 40 bramek w sezonie i w maju pobić nieosiągalny do tej pory wyczyn Muellera z 1972 roku. "Lewy" w tym sezonie ma na koncie 19 trafień w 13. meczach.

Kolejna potyczka Bayernu i badanie granic już 8 stycznia w starciu z mocnym Moenchengladbach.