Zmasowany atak na Krzysztofa Piątka. Niemcy, Włosi. "To jego wina"

Krzysztof Piątek został surowo oceniony przez włoskiego dziennikarza Marco Pasotto, który na łamach "Bilda" wypunktował słabe strony polskiego napastnika. - To w dużej mierze jego wina, że nie został w Serie A. Fani dedykowali mu piosenki, a on najwyraźniej uważał, że jest najlepszy - powiedział Włoch.

Nagonka na Piątka trwa. Zaledwie jeden dzień po artykule nt. Polaka w "Bildzie", który informował, że napastnik może w styczniu odejść z Herthy, w niemieckiej gazecie pojawił się kolejny tekst poświęcony reprezentantowi Polski pt. "Dlaczego Hertha nie funkcjonuje z Piątkiem?".

Zobacz wideo Manuel Neuer przeszedł samego siebie! Klasa kosmiczna [ELEVEN SPORTS]

Miażdżąca krytyka Piątka ze strony włoskiego dziennikarza. "Nie jest w pełni dojrzały"

Marco Pasotto z "La Gazzetta dello Sport" wypowiedział się na łamach "Bilda" i skrytykował Polaka, punktując jego słabe strony. W artykule zarzuca Piątkowi m.in. brak dojrzałości i określa jego charakter jako introwertyczny. Włoch dał napastnikowi Herthy radę. - Piątek powinien obejrzeć kilka meczów Zlatana Ibrahimovicia. Ma 39 lat, dużo biega i  bardzo pracuje dla innych - stwierdził Włoch.

- Napastnik potrzebuje trenera, który do niego przemówi. Labbadia potrafi do niego dotrzeć, ale nie zmieni całkowicie systemu, oczekuje sporo ruchu z jego strony. To był też punkt sporny w Mediolanie. Z Gennaro Gattuso jego gra funkcjonowała, z Marco Giampaolo już nie - wskazał Włoch.

- Jest dobrym napastnikiem, ale nie świetnym. Jeżeli niczego nie zmieni, pozostanie piłkarzem nie w pełni ukształtowanym. Nie jest w pełni dojrzały. To w dużej mierze jego wina, że nie został w Serie A. Fani dedykowali mu piosenki, a on najwyraźniej uważał, że jest najlepszy - kontynuował włoski dziennikarz.

- Z treningów dochodziły sygnały, że coraz częściej narzekał i obwiniał innych, zamiast pracować nad sobą. Wycofał się, stał się bardziej introwertyczny - zakończył Pasotto.

Piątek był jednym z najgorszych piłkarzy Herthy z Borussią. "Wygrał zaledwie 27 proc. pojedynków"

Piątek nie wykorzystał w sobotę szansy, którą dostał od Bruno Labbadii w pierwszym składzie zespołu ze stolicy Niemiec. Stało się tak na skutek kontuzji Jhona Cordoby, który wróci do gry dopiero w styczniu Hertha Berlin przegrała z Borussią Dortmund aż 2:5 w Bundeslidze, a polski napastnik był jednym z najgorszych piłkarzy na murawie. - Piątek nie oddał ani jednego strzału przeciwko BVB, miał najmniej kontaktu z piłką (33) i wygrał zaledwie 27 proc.pojedynków, najmniej ze wszystkich w swoim zespole - napisał "Bild".

Piątek jest piłkarzem zespołu ze stolicy Niemiec od stycznia, kiedy przyszedł z Milanu za 24 mln euro. W bieżącym sezonie Bundesligi polski napastnik w ośmiu spotkaniach strzelił jednego gola i dołożył dwie asysty. Hertha Berlin w następnej kolejce zagra na wyjeździe z Bayerem Leverkusen. W tabeli Bundesligi zespół Piątka jest na 13. miejscu z zaledwie siedmioma punktami na koncie. Ma tylko cztery "oczka" przewagi nad strefą spadkową.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.