Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Szokujące kulisy podpisania umowy Lewandowskiego z Bayernem. "Oddacie mi te pieniądze"

Cezary Kucharski, były menedżer Roberta Lewandowskiego, został zatrzymany przez funkcjonariuszy Komendy Stołecznej Policji. Agent piłkarski jest podejrzewany o kierowanie gróźb i szantażowanie najlepszego polskiego zawodnika. Kilka godzin po zatrzymaniu, Krzysztof Stanowski z portalu Weszło zdradził kulisy relacji polskiego piłkarza ze swoim byłym menedżerem. Są one szokujące.

Przypomnijmy: pod koniec września "Der Spiegel" ujawnił, że do Sądu Okręgowego w Warszawie trafił pozew Cezarego Kucharskiego przeciw firmie marketingowej RL Management, w której był udziałowcem razem z Robertem Lewandowskim. Zdaniem Kucharskiego Lewandowski nieprawidłowo rozliczał się z dochodów firmy, wykorzystywał firmowe pieniądze do prywatnych celów. Kucharski wypowiedział umowę spółki i domaga się zwrotu tego, co do RL Management wniósł. Wszystkie roszczenia oszacował na 39 mln złotych. 

Starcie przed sądem w tej sprawie dopiero się zacznie. Ale wojna na oskarżenia już trwa: prawnik Roberta Lewandowskiego, profesor Tomasz Siemiątkowski, zarzucił Kucharskiemu, że ten uciekł się do szantażu, próbując zmusić Lewandowskiego do wypłacenia około 20 mln euro. Prawnik Lewandowskiego przekazał prokuraturze dowody, które mają na to wskazywać. Stąd wtorkowe zatrzymanie i zarzuty. Jak poinformowała PAP, śledztwo dotyczy gróźb karalnych wobec "wybitnego piłkarza, byłego klienta i współpracownika podejrzanego", a Lewandowski ma w nim status pokrzywdzonego.

Zobacz wideo Leśnodorski: Lech ma 300 mln zł przewagi nad Legią. Teraz albo nigdy [SEKCJA PIŁKARSKA #69]

Krzysztof Stanowski ujawnia szokujące kulisy relacji Lewandowskiego z Cezarym Kucharskim "Oddacie mi te pieniądze z waszej prowizji"

Kilka godzin po zatrzymaniu Kucharskiego, właściciel portalu Weszło i Kanału Sportowego, Krzysztof Stanowski, ujawnił szokujące kulisy współpracy Lewandowskiego z jego byłym menedżerem. "Lewandowski dobrze pamięta, jak w jego domu Kucharski i Barthel przedstawiali warunki nowej umowy z Bayernem. Miała obowiązywać do 2020 roku i przynosić każdego roku 15 milionów euro. Zapisał to. Teraz jednak siedzi przy kartkach papieru przygotowanych przez klub [podczas spotkania, na którym podpisywał kontrakt z Bayernem - red.], przy współpracy z jego menedżerami. Kluczowe wartości nie zgadzają się. Ostatecznie mówi do Kucharskiego i Barthela: - Oddacie mi te pieniądze z waszej prowizji" - czytamy we fragmencie artykułu opublikowanym przez Stanowskiego. 

Stanowski opublikował także relację innego piłkarza, którego agentem był Kucharski "Nie mogłem uwierzyć w to, jak mnie potraktował. Jak śmiecia. Kiedy spytałem się, czy znalazł mi klub, odpowiedział, że nadaję się tylko do... robienia laski. To dokładny cytat. Do robienia laski. Pamiętam tę rozmowę, bo jechałem samochodem, korzystałem z systemu głośnomówiącego i obok siedziała żona. Była zszokowana".

Przeczytaj także: