Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Niemcy atakują Krzysztofa Piątka. Zero litości. "Największy przegrany"

Niemcy nie mają litości dla Krzysztofa Piątka. "Bild" określił napastnika Herthy Berlin jako "największego przegranego" bieżącego sezonu Bundesligi.

Hertha Berlin fatalnie rozpoczęła nowy sezon Bundesligi. Zespół Bruno Labbadii w 5 kolejkach wygrał zaledwie jeden mecz - na inaugurację z Werderem 4:1. Miejsce w podstawowym składzie stracił Krzysztof Piątek na rzecz sprowadzonego w letnim oknie transferowym Jhona Cordoby, który zdobył już trzy gole.

Zobacz wideo Bundesliga. Bayern - Hertha 4:3. Krzysztof Piątek asystuje przy drugim golu dla Herthy [ELEVEN SPORTS]

Krzysztof Piątek na cenzurowanym. "Bild" nie ma litości

Natomiast polski napastnik jeszcze ani razu nie trafił do siatki rywali, a na koncie ma tylko jedną asystę w przegranym 3:4 meczu z Bayernem Monachium. - Najdroższy napastnik w historii Herthy, który przyjechał zimą z Mediolanu za 24 mln euro jest obecnie jedynie ławkowiczem - napisał Paul Gorgas w felietonie dla "Bilda". Niemiecki dziennik określa go jako "największego przegranego" trwającego sezonu Bundesligi.

Pozycja Piątka w zespole ze stolicy Niemiec jest coraz słabsza. 25-latek w ostatnim meczu z RB Lipska (porażka berlińczyków 1:2) pojawił się na murawie dopiero w 84. minucie. Były napastnik Herthy Artur Wichniarek w rozmowie z niemieckim dziennikiem stara się zdiagnozować problem Polaka. - Moim zdaniem Piątek nie jest tym właściwym dla systemu Labbadia. Bruno potrzebuje napastnika, który może przytrzymać piłkę tyłem do bramki, a następnie ją oddać. Dlatego sprowadzili Cordobę - mówi Wichniarek. 

- Mimo to Wichniarek daje rodakowi nadzieję: - Potrafi nauczyć się tego, czego wymaga taktyka, w tym gry tyłem do bramki, jak robi to Lewandowski. Nawet jeśli w Bundeslidze nie ma na to zbyt wiele czasu. Jako napastnik radziłbym mu: Trzymaj głowę wysoko i przyspiesz! Musi walczyć - kończy były piłkarz Herthy.

Labbadia postanowił wysyłać zagranicznych piłkarzy Herthy na kurs

Zaledwie tydzień temu Bruno Labbadia postanowił wysłać wszystkich zagranicznych piłkarzy Herthy na kurs języka niemieckiego, aby poprawić między nimi komunikację na boisku. - Nie może tak być, że nikt na boisku nic nie mówi, nikt nie bierze na siebie odpowiedzialności. Muszę wydawać komendy, jestem głośniejszy niż wszyscy piłkarze razem wzięci - narzekał Labbadia na łamach "Bilda". Piłkarze będą uczęszczać na zajęcia z języka niemieckiego dwa razy w tygodniu. Będą to lekcje indywidualne albo grupowe. Krzysztof Piątek do tej pory posługiwał się językiem włoskim i polskim, ale teraz ma to się zmienić.

Masz ciekawy temat związany ze sportem? Wiesz o czymś, co warto nagłośnić? Chcesz zwrócić uwagę na jakiś problem? Napisz do nas: sport.kontakt@agora.pl

Przeczytaj także: