W ostatniej kolejce Bundesligi Robert Lewandowski popisał się hat-trickiem i zszedł z boiska w 68. minucie spotkania. Bayern Monachium wygrał z Eintrachtem Frankfurt 5:0, a po spotkaniu komplementów reprezentantowi Polski nie szczędzili m.in. Jerome Boateng oraz Joshua Kimmich.
- On jest po prostu na innym poziomie. To najlepszy napastnik na świecie. Ma wiele zalet, a to sprawia, że niesamowicie trudno grać w defensywie przeciwko niemu - powiedział środkowy obrońca Bayernu Monachium.
Robert Lewandowski strzelił 10 goli w pięciu meczach Bundesligi, pobijając kolejny rekord w lidze niemieckiej. Napastnik jest pierwszym zawodnikiem, który zdobył tyle goli w pięciu pierwszych kolejkach. Poprzedni rekord (dziewięć goli w sezonie 2019/20) również należał do niego, jednak miejsce zajmował ex aequo z Peterem Meyerem (1967/68).
W poprzednim sezonie napastnik Bayernu Monachium został królem strzelców we wszystkich klubowych rozgrywkach (Bundesliga, Puchar Niemiec, Liga Mistrzów). Aktualnie Robert Lewandowski także zajmuje pozycję lidera w tej klasyfikacji. - To szaleństwo. Niewiarygodne, jakiego rodzaju regularność prezentuje od lat - powiedział po spotkaniu Joshua Kimmich.
W trakcie pomeczowej konferencji szkoleniowiec drużyny, Hansi Flick zdradził, że Robert Lewandowski na własną prośbę opuścił boisko w 68. minucie spotkania. Na pytanie dziennikarzy o to, dlaczego podjął taką decyzję, 32-latek zwrócił uwagę na napięty terminarz.
- Granie o pół godziny mniej ma duże znaczenie, kiedy trzeba grać co trzy dni i chce się utrzymać wysoką dyspozycję - powiedział po spotkaniu z Eintrachtem Frankfurt Robert Lewandowski.
Piłkarze Hansiego Flicka przygotowują się do następnego meczu, w którym zmierzą się w 2. kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów z Lokomotiwem Moskwa. W składzie wtorkowego przeciwnika Bayernu Monachium znajdują się Grzegorz Krychowiak oraz Maciej Rybus. Początek spotkania o godz. 18:55.