Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Trener Flick zdziwiony prośbą Lewandowskiego: Nigdy wcześniej to się nie zdarzyło

Robert Lewandowski nie przestaje zachwycać. W sobotę w meczu z Eintrachtem Frankfurt wygranym przez Bayern Monachium 5:0, Polak trzykrotnie trafił do siatki, ustanawiając przy okazji nowy rekord Bundesligi. Napastnik Bawarczyków nie rozegrał całego meczu, co było zaskoczeniem nawet dla trenera FCB Hansiego Flicka.

Dziesięć bramek w pierwszych pięciu kolejkach sezonu, z czego dziewięć zdobytych w trzech ostatnich spotkaniach (a do tego dwie asysty) - to dorobek Lewandowskiego z ostatnich tygodni. Dorobek wyjątkowy, bo takich liczb, jeśli chodzi o gole, nie wykręcił na tym etapie sezonu Bundesligi żaden inny zawodnik w historii tych rozgrywek.

Zobacz wideo Tak Lewandowski stał się najlepszym strzelcem Bundesligi [ELEVEN SPORTS]

Nie wygląda przy tym na to, aby Polak miał obsesję na punkcie tych liczb. W sobotnim spotkaniu z Eintrachtem po zdobyciu trzeciej bramki i w zasadzie rozstrzygnięciu meczu w pojedynkę Lewandowski uznał, że nie ma sensu się forsować. Sam poprosił o zmianę i w 68. minucie, przy stanie 3:0 dla FCB, opuścił boisko. - Robert przekazał mi, że chce być zmieniony. Taka sytuacja nigdy wcześniej się nie zdarzyła - przyznał po meczu trener Bawarczyków Hansi Flick.

Jeden z najlepszych strzelców w historii Bundesligi doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że sezon ligowy jest długi, a na dodatek tuż po nim czekają go mistrzostwa Europy, stąd najwidoczniej zamierza mądrze rozkładać siły. Polak nie chce obsesyjnie gnać za rekordami, choć jak widać - jest w formie, by bić kolejne. Kiedy wypełni na boisku swoje zadanie, może z czystym sumieniem je opuścić. Najważniejsza jest w końcu drużyna, a tej pomóc na przestrzeni całego sezonu Lewandowski może tylko, utrzymując wysoką dyspozycję fizyczną.

W tym roku kalendarzowym Lewandowski w 30 meczach rozegranych we wszystkich rozgrywkach w barwach Bayernu zdobył aż 35 bramek! Na początku października został uznany przez UEFA najlepszym zawodnikiem 2020 roku, a gdyby "France Football" nie odwołał swojego plebiscytu, w grudniu Polak z pewnością zdobyłby też Złotą Piłkę.

Masz ciekawy temat związany ze sportem? Wiesz o czymś, co warto nagłośnić? Chcesz zwrócić uwagę na jakiś problem? Napisz do nas: sport.kontakt@agora.pl.

Przeczytaj też: