Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Adwokat Lewandowskiego oskarża niemiecką gazetę. "Artykuły z tłem kryminalnym"

Dziennik "Die Welt" opublikował szczegóły listu, który reprezentujący Roberta Lewandowskiego, prawnik Tomasz Siemiątkowski przesłał redaktorowi naczelnemu "Der Spiegel". Znajdują się tam oskarżenia, jakoby artykuły dziennika opisujące sprawę miały być "realizacją szantażu" na Lewandowskim. Prawnik Cezarego Kucharskiego odpowiedział na zapytanie "Die Welt", że jego klient odrzuca oskarżenia o szantaż.

We wrześniu "Der Spiegel" ujawnił, że do Sądu Okręgowego w Warszawie trafił pozew Cezarego Kucharskiego przeciw firmie marketingowej RL Management, w której był udziałowcem razem z Robertem Lewandowskim. Zdaniem Kucharskiego Lewandowski nieprawidłowo rozliczał się z dochodów firmy, wykorzystywał firmowe pieniądze do prywatnych celów. Kucharski wypowiedział umowę spółki i domaga się zwrotu tego, co do RL Management wniósł. Wszystkie roszczenia oszacował na 39 mln złotych. Teraz temat wrócił, bo "Der Spiegel" twierdzi, że obaj panowie próbowali się dogadać, ale z ugody nic nie wyszło. 

Zobacz wideo Finał turnieju wielkoszlemowego jak zwykłe zawody? "Jeżeli w poprzednich meczach działały pewne rutyny, to dlaczego robić coś innego"

Lewandowski zarzuca Kucharskiemu szantaż. "Welt" dotarł do listu do redakcji "Spiegla" 

"Der Spiegel" informuje, że Lewandowski zarzuca swojemu byłemu agentowi szantaż. Menedżer miał się domagać kilkudziesięciu milionów złotych za milczenie o sprawie. O sprawie ostatecznie dowiedziała się opinia publiczna, a Tomasz Siemiątkowski (który reprezentuje Lewandowskiego) uważa, że "ten fakt może być interpretowany jako spełnienie groźby wysnutej przez Kucharskiego". Czołowy polski adwokat stwierdził też, że piłkarz "brzydzi się zachowaniem Kucharskiego".

Dziennik "Die Welt", którego dziennikarze dotarli do listu wysłanego 12 października przez Siemiątkowskiego do redaktora naczelnego "Spiegla" Steffena Klusmanna. To półtorej strony wyjaśnień, że jego klient faktycznie był szantażowany przez Kucharskiego. Zarzuca także, że "artykuły publikowane przez 'Der Spiegel' 18 i 25 września nie były tworzone dzięki dziennikarskiemu researchowi, a miały solidne tło kryminalne". 

Siemiątkowski pisze o kontaktach "Spiegla" z Kucharskim. Artykuły miały być realizacją szantażu

Prawnik pisze, że Cezary Kucharski był w stałym kontakcie z dziennikarzem "Spiegla" Rafaelem Buschmannem. Tym samym, który był odpowiedzialny za udostępnianie tzw. "Football Leaks" na łamach dziennika. To on wraz z Michaelem Wulzingerem napisał książkę "Brudna piłka" na temat kulis tych materiałów - m.in. o piłkarzach oszukujących na podatkach. Kucharski przedstawił Buschmannowi materiał rzekomo oskarżający Lewandowskiego

List wskazuje, że "zgodnie z dowodami" artykuły "Spiegla" miałyby być realizacją szantażu Kucharskiego, bo Lewandowski nie zapłacił wymaganej przez niego kwoty. Siemiątkowski w liście nie zdradza, jakie dowody, ale według "Welt" ten argument jest wiarygodny, bo dokumenty dla Buschmanna zostały mu dostarczone przez agenta rok wcześniej. To ten sam moment, gdy Kucharski miał przeprowadzić ten nieudany szantaż, o którym mówią przedstawiciele Lewandowskiego. "Die Welt" zapytał także Kucharskiego o odpowiedź na te oskarżenia. - Przez swojego prawnika dał znać, że "oczywiście dementuje oskarżenia o szantażowanie Pana Lewandowskiego" - czytamy w artykule. Sprawa jest bardzo złożona. To "Der Spiegel" pierwszy podał informację o pozwie Cezarego Kucharskiego, który po nieudanych negocjacjach zdecydował się wybrać drogę sądową. I zdać się na sąd, by ten ustalił czy Kucharski jest uprawniony do pieniędzy firmy marketingowej RL Management, w której był udziałowcem razem z Lewandowskim. - Ustalenie tego jest problemem od miesięcy. W tej sprawie pytaliśmy Pana Siemiątkowskiego, gdzie dokładnie została przekroczona granica pomiędzy negocjacjami i wyłudzaniem - wskazała Anja zum Hingst, rzeczniczka wydawcy "Der Spiegel".

"Spiegel" ma za sobą skandale dziennikarskie. Dwa lata temu publikował sfałszowany wywiad z rodzicami Kaepernicka

Oskarżenia dotykają "Spiegla" rok po tym, jak wybuchła afera Claasa Relotiusa - wielokrotnie nagradzanego dziennikarza, który odszedł z gazety po skandalach z kłamstwami w wielu jego tekstach, w tym zmyślonym wywiadzie z rodzicami zawodnika NFL, Colina Kaepernicka. Wówczas redaktor naczelny, Steffen Klusmann mówił, że dołoży wszelkich starań, żeby w "Der Spiegel" nigdy nie pojawiały się materiały z fałszywymi informacjami lub tymi zdobytymi w niewłaściwy sposób. - Pan Siemiątkowski nie zastosował się do naszej prośby o bardziej precyzyjne informacje, nie przesłał wyjaśnienia swoich zawiłych formuł. Nie podał także dowodów szantażu - odpowiadała w "Die Welt" zum Hingst. Nie chciała natomiast komentować sprawy relacji Buschmanna i Kucharskiego "ze względu na ochronę źródeł".

Przeczytaj także: