Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Przełomowe spotkanie Dawida Kownackiego w Niemczech. "Musi spłacić dług", "chcieliśmy go do tego zmusić"

Dawid Kownacki jest najdroższym piłkarzem w historii Fortuny Duesseldorf, ale jego dotychczasowa przygoda z klubem nie usprawiedliwa dużych pieniędzy, jakie Niemcy zainwestowali w napastnika. Sezon 2020/2021 może być jednak dla Polaka przełomowy.

Kownacki od grudnia zeszłego roku czekał na spotkanie, w którym spędziłby na boisku 90 minut. Kontuzja kolana, żmudna rehabilitacja, a niedawno także zakażenie koronawirusem sprawiły, że polski napastnik w ostatnich miesiącach nie miał okazji do złapania meczowego rytmu. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych tygodniach Kownacki w końcu zacznie grać regularnie.

Zobacz wideo Zapowiedź Polish Esport Cup 2020

W rozegranym 8 października towarzyskim starciu z Borussią Moenchengladbach Kownacki po raz pierwszy od blisko roku zaliczył na murawie pełny mecz. I chociaż jego zespół przegrał 0:4, to atakujący pokazał się z dobrej strony, podobnie jak w poprzednich meczach 2. Bundesligi, w których mimo zaledwie 23 minut na placu gry zdołał trafić do siatki.

Fortuna wiąże duże nadzieje z Dawidem Kownackim

Na dobrą formę Kownackiego uwagę zwrócił dziennik "Bild". Według niemieckich dziennikarzy Polak zaczyna nareszcie grać na miarę oczekiwań i istnieje szansa, że 7,5 mln euro, jakie Fortuna zapłaciła za niego Sampdorii, zacznie się wkrótce zwracać. - Wreszcie musi spłacić dług - pisze niemiecki dziennik.

Piłkarza pochwalił również trener Fortuny Uwe Roesler. - Widać po samej mowie ciała, że czuje się dobrze, mimo że ma sobą trudny czas. Miał dwie, trzy szanse i zagrał 90 minut pierwszy raz w tym roku. Na tym nam właśnie zależało, żeby zaliczył cały mecz. Chcieliśmy go do tego zmusić! - cytuje szkoleniowca "Bild".

Kownacki do tej pory rozegrał w Fortunie 34 spotkania, w których strzelił 5 goli i zanotował asystę.

Przeczytaj też: