Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kolejny piłkarz Bayernu odchodzi do Premier League. Definitywny transfer

- Mickael Cuisance zostanie zawodnikiem Leeds United - poinformował włoski dziennikarz Fabrizio Romano. Francuz zostałby kolejnym pomocnikiem Bayernu, który odszedł z klubu po Thiago.

- Mickael Cuisance dołączy do Leeds United. Ukończył już testy medyczne i podpisał kontrakt do czerwca 2025 roku - napisał na Twitterze Fabrizio Romano. - Odrzucił inną ofertę z Premier League - dodał dziennikarz. To oznacza, że w kadrze Bayernie na ten sezon miałoby zostać tylko sześciu pomocników.

Cuisance odchodzi. Bayern traci kolejnego pomocnika

Po odejściu Thiago i Cuisance byliby to być Musiala, Tolisso, Kimmich, Goretzka, Fein oraz Martinez. Tych dwóch ostatnich jest jednak niepewnych - Fein do tej pory rzadko mieścił się w kadrze meczowej ustalanej przez Hansiego Flicka, a Javi Martinez może odejść do Athletiku. Cała kadra Bayernu bez Cuisance'a liczy 24 piłkarzy. 

Zobacz wideo Lech ma spore szanse na awans

Ostatnio miał sprzeczkę z Lewandowskim na treningu. W Bayernie nazywali go "metal"

Niedawno 21-latek miał na treningu spięcie z Robertem Lewandowskim. Polski napastnik miał ostro sfaulować Francuza, który przez chwilę leżał na murawie. Hansi Flick kontynuował trening bez żadnej przerwy. Gdy pomocnik wstał już z murawy, zaczął krzyczeć i gestykulować w stronę Lewandowskiego, który nie zamierzał nawet zwrócić uwagi na Francuza. Dopiero po rozmowie Flicka i Cuisance'a, Polak postanowił stanąć twarzą w twarz z kolegą z drużyny, jednak według relacji dziennikarzy "Bilda" nie zamierzał go przepraszać ani pocieszać. Obaj piłkarze odnieśli się później do całej sytuacji. - Dowiedziałem się czegoś nowego - skomentował rewelacje "Bilda" Francuz.

Cuisance trafił do Bayernu w sierpniu 2019 roku za 12 milionów euro z Borussii Moenchengladbach. Francuz zagrał w 11 meczach i zdobył tylko jednego gola. Opowiadał o nim w rozmowie z dziennikiem "L'Equipe". - Podczas treningów wszyscy koledzy nazywali mnie "metal", bo obijałem słupek, nie byłem w stanie trafić do bramki. W końcu udało mi się zdobyć gola podczas meczu z Wolfsburgiem i Lewandowski od razu do mnie podszedł. Powiedział: Wow, nie trafiłeś w słupek - śmiał się zawodnik.

Przeczytaj także: