Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Dawid Kownacki we łzach po upragnionym golu. "Musiałem zaczynać wszystko od nowa"

504 dni. Tyle Dawid Kownacki czekał na gola w barwach Fortuny Duesseldorf. - Cały czas są we mnie wielkie emocje. Było je widać na boisku, ale wciąż mógłbym płakać - mówił po meczu z Wurzburgerem Kickers (1:0), który Fortuna wygrała po jego bramce.

"Scenarzysta za taki scenariusz wyleciałby z biura każdego producenta. Ale futbol czasem pisze takie historie. Tandetne, banalne" - czytamy w dzienniku "Rheinische Post", który opisuje powrót Dawida Kownackiego po kontuzjach i koronawirusie, przez co stracił latem część przygotowań. I przypomina, że Polak czekał ponad 16 miesięcy, by zdobyć pierwszą bramkę dla Fortuny Duesseldorf. Bramkę, po której w jego oczach pojawiły się łzy. "Zresztą nie tylko u niego, ale u niektórych kibiców również" - zwraca uwagę gazeta, która nie szczędzi pochwał Kownackiemu.

Zobacz wideo Zobacz gola Kownackiego. Polak czekał na to 504 dni

Dawid Kownacki: Wciąż mógłbym płakać

I nie tylko ona, bo cytuje też trenera Uwe Roeslera, który po meczu też chwalił Kownackiego. - Jestem naprawdę szczęśliwy z powodu Dawida. Zrobił dziś świetną robotę. Do tej pory, odkąd był z nami [Kownacki trafił do Fortuny na początku 2019 roku], miał pecha. Ale dziś wypadł imponująco, to był dla niego wspaniały dzień - mówił Roesler.

A Kownacki dodawał, że jest bardzo szczęśliwy. - Może tego po mnie teraz nie widać, ale naprawdę tak jest - zaręczał. - Cały czas są we mnie wielkie emocje. Było je widać na boisku, ale wciąż mógłbym płakać. Za mną trudny czas. Straciłem praktycznie cały rok na kontuzje, a kiedy w końcu wróciłem, w sierpniu dopadł mnie koronawirus, musiałem zaczynać wszystko od nowa.

Dawid Kownacki ze świetną notą

Kownacki za mecz z Wurzburgerem Kickers dostał świetną notę - 1 (w Niemczech skala jest odwrotna - 1 oznacza ocenę najwyższą, 6 najniższą). Na identyczną w "Rheinische Post" zasłużył tylko Florian Kastenmeier, bramkarz Fortuny. - Kownacki od 73. minuty świętował swój powrót na boisko po przebytym koronawirusie. Zmienił wtedy Kenana Karamana. Grał z wielkim zaangażowaniem i zdobył decydującą bramkę, a w końcówce spotkania bardzo pomagał też w defensywie - uzasadniono.

W minionym sezonie Fortuna spadła z Bundesligi. Na zapleczu - po dwóch rozegranych meczach, porażce i wygranej - zajmuje na razie 11. miejsce w tabeli. W następnej kolejce zagra z Holstein Kiel (4 października, 13.30).

Masz ciekawy temat związany ze sportem? Wiesz o czymś, co warto nagłośnić? Chcesz zwrócić uwagę na jakiś problem? Napisz do nas: sport.kontakt@agora.pl

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .