8:0 - takim wynikiem zakończył się pierwszy mecz Bayernu Monachium w tym sezonie. W 1. kolejce Bundesligi mistrzowie Niemiec rozbili Schalke 04 Gelsenkirchen. Okazałe zwycięstwo to w dużej mierze zasługa Roberta Lewandowskiego, który strzelił gola i zaliczył dwie asysty. Jeszcze więcej drużynie Hansiego Flicka dał jednak inny piłkarz - Serge Gnabry. On strzelił bowiem hat-tricka.
Trzema bramkami w meczu z Schalke Gnabry pokazał, że jego forma w ostatnich tygodniach cały czas rośnie. Zauważyli to niemieccy dziennikarze, który na oficjalnej stronie internetowej Bundesligi poświęcili 25-latkowi cały artykuł. "Robert Lewandowski z pewnością wygrałby anulowany plebiscyt Złotej Piłki, Leroy Sane prawdopodobnie będzie najważniejszym letnim transferem, ale to Serge Gnabry może być najważniejszym piłkarzem Bayernu" - czytamy we wspomnianym artykule.
Gnabry coraz częściej jest porównywany do Arjena Robbena. A w parze ze wspomnianym Sane, obydwaj porównywani są do słynnego duetu Robbery - Arjena Robbena i Francka Ribery'ego, którzy przez lata stanowili o sile skrzydeł monachijczyków. Zdaniem dziennikarzy bundesliga.com, Gnabry i Sane przez najbliższe lata mogą być dla Bayernu tak samo ważni, jak wspomniana holendersko-francuska para. Ale to Gnabry ma być tym ważniejszym graczem.
Forma Gnabry'ego i zachwyty nad jego grą w pewien sposób marginalizują znaczenie Lewandowskiego, który dotychczas był uważany za postać numer jeden w Monachium. Bez Polaka w składzie, nawet z Gnabrym w najwyższej formie, Bayernowi miażdżyć kolejnych rywali, tak jak miało to miejsce w piątek, byłoby jednak ciężko. Lewandowski w ubiegłym sezonie wypracował dla Bayernu aż 65 goli (55 zdobytych bramek i 10 asyst). Gnabry miał udział przy 37 trafieniach (23 gole i 14 asyst).
Przeczytaj także: