Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Bayern Monachium rezygnuje z Kaia Havertza. Znamy plany transferowe

Jak wyglądają plany transferowe Bayernu Monachium? Wszystko wskazuje na to, że mistrzowie Niemiec nie będą starać się o sprowadzenie Kaia Havertza z Bayeru Leverkusen - informuje Raphael Honigstein z The Athletic.

Honigstein przedstawił sytuację Kaia Havertza, którego nazywa "jednym z najbardziej pożądanych piłkarzy swojej generacji". 21-latek zachwyca w Bayerze Leverkusen - tylko w tym sezonie ofensywny pomocnik strzelił 15 goli i zaliczył 8 asyst w 38 występach. Jego klub żąda za niego co najmniej 100 mln euro (pandemia i wynikające z niej problemy finansowe klubów nie zmieniły ceny ani trochę).

Zobacz wideo Jak dużo dzieli Lewandowskiego od rekordu Muellera?

Jak informuje Honigstein, przez ostatnich 18 miesięcy o Havertza pytały czołowe kluby, takie jak Bayern Monachium, Real Madryt, Barcelona, Liverpool, Manchester United czy Chelsea. Dochodziło do wielu spotkań ze scoutami oraz dyrektorami sportowymi, a przedstawiciele Bayernu przedstawiali nawet konkretne plany na wykorzystanie Havertza. Ostatnimi czasy Niemcem ponownie zainteresowała się Chelsea, ale nie ma jeszcze żadnej mowy o porozumieniu.

Bayern Monachium ma dwa priorytety transferowe. Na Havertza musiałby wydać łącznie 150 mln euro

Długo faworytem do transferu wydawał się Bayern, który lubi kupować wyróżniających się piłkarzy w Bundeslidze, a w dodatku Niemców. Jednak transfer tego lata jest bardzo mało realny, bo mistrzowie Niemiec mają inne plany. Priorytetem jest sprowadzenie Leroya Sane z Manchesteru City (do tego transferu miało dojść w sierpniu 2019 roku, ale wtedy Niemiec doznał poważnej kontuzji), a w dodatku klub szuka prawego obrońcy (tu plotkuje się o sprowadzeniu Sergino Desta z Ajaksu). Te dwa cele - Sane i prawy obrońca - są jak na razie wyżej na liście priorytetów od sprowadzenia Havertza, na którego Bayern musiałby przeznaczyć ok. 150 milionów euro (koszt transferu oraz pensji zawodnika). Informacje przekazane przez Honigsteina potwierdza Christian Falk, szef piłki nożnej w "Bildzie", krótkim tweetem: to prawda.

Więcej o: