Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Krzysztof Piątek strzela w końcówce i ratuje Herthę! Świetne wejście Polaka

RB Lipsk zmierzył się z Herthą Berlin w najciekawszym spotkaniu środowych spotkań w 28. kolejce Bundesligi. Był to mecz stałych fragmentów gry, który zakończył się remisem 2:2. Dla gospodarzy gole strzelili Klosterman i Schick. Z kolei dla gości Marko Grujić, a remis uratował Krzysztof Piątek, który pojawił się na murawie w 71. minucie.

Dla obu drużyn był to już trzeci mecz po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa. Hertha przystąpiła do konfrontacji z RB Lipsk opromieniona dwoma efektownymi wygranymi z Hoffenheim 3:0 i Unionem Berlin 4:0. Natomiast zespół Juliana Nagelsmana najpierw niespodziewanie zremisował z Freiburgiem 1:1, a później w efektowny sposób rozgromił FSV Mainz 5:0. W przypadku wygranej gospodarze wyprzedziliby w tabeli Bundesligi Borussię Dortmund poprzez lepszy bilans bramkowy.

Zobacz wideo

W zespole gospodarzy doskonałą szansę na zbliżenie się w klasyfikacji strzelców do Roberta Lewandowskiego miał Timo Werner. Przed rozpoczęciem meczu miał na koncie 24 gole i tracił trzy do napastnika Bayernu Monachium.

Spotkanie wyśmienicie rozpoczęło się dla Herthy. Precyzyjnie wykonany rzut rożny przez Plattenhardta trafił prosto pod nogę Marko Grujicia, który z pierwszej piłki zaskoczył Gulacsiego. Na odpowiedź Lipska trzeba było czekać do 24. minuty. Kolejny rzut rożny i skuteczna główka Klostermana.

Koszmarny kiks Jarsteina i przełamanie Piątka

W drugiej połowie działo się niewiele ciekawego aż do drugiej żółtej kartki Halstenberga, a w konsekwencji czerwonej w 63. minucie. RB Lipsk musiało grać pół godziny w osłabieniu. Zaledwie pięć minut później gospodarze strzelili drugiego gola. Patrik Schick oddał niegroźne uderzenie zza pola karnego. Piłka leciała bardzo wolno, Jarstein próbował interweniować i zrobił to tak niefortunnie, że najpierw wypadła mu z rękawic, potem odbija się od jego głowy i ostatecznie wtoczyła do bramki! Gol został zaliczony na konto czeskiego napastnika. Asystę w tej kuriozalnej sytuacji zaliczył Timo Werner.

Między 71. a 78. minutą Bruno Labbadia wpuścił na boisko aż czterech nowy graczy, aby ratować wynik. Jednym z nich był Krzysztof Piątek. I te roszady przyniosły skutek. W 79. minucie Cunha zatańczył w lewym narożniku pola karnego i został wycięty przez rywala. Arbiter podyktował dla Herthy rzut karny. Do piłki podszedł Piątek i pewnym strzałem zmylił Gulacsiego, umieszczając piłkę w lewym dolnym rogu. Był to 2. gola dla polskiego napastnika w tym sezonie Bundesligi.

Po 28 kolejkach Hertha jest 11. w tabeli, a RB Lipsk nie wykorzystał szansy, aby wyprzedzić Borussię Dortmund i wciąż jest 3., tracąc dwa punkty do wicelidera.

Więcej o: