Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kolega Krzysztofa Piątka wywołał burzę w Niemczech. Teraz się tłumaczy [WIDEO]

W sobotę Hoffenheim przegrało na własnym stadionie z Herthą Berlin 0:3. Po meczu wiele dyskusji wzbudziła fotografia, na której piłkarz gości Dedryck Boyata nie stosuje się do zaleceń dystansu społecznego i całuje swojego kolegę z zespołu, Marko Grujicia. Belgijski obrońca postanowił wytłumaczyć swoje zachowanie. - To nie był pocałunek ani świętowanie [...]. Dawałem mu tylko instrukcje dotyczące ustawienia się przy stałym fragmencie gry - napisał Boyata na Instagramie.

"Wznowienie Bundesligi było okazją do radości z pierwszych goli po dwumiesięcznej przerwie. Niektórzy cieszyli się tak, że za swoje zachowanie mogą być upomnieni. Piłkarze Herthy Berlin i Borussii Moenchengladbach nie zachowali zalecanych zasad bezpieczeństwa i higieny. Po zdobytych bramkach były pocałunki, przytulanie, palec w buzi i piątki" - pisał w swoim tekście Kacper Sosnowski, dziennikarz Sport.pl.

Zobacz wideo Tak Haaland strzelił pierwszego gola po wznowieniu Bundesligi!

Boyata tłumaczy się: To nie był pocałunek

W meczu Hoffenheim - Hertha Berlin, wygranym przez gości 0:3, koledzy Krzysztofa Piątka nie przestrzegali zaleceń dystansu społecznego i bardzo spontanicznie reagowali po kolejnych bramkach. Po trafieniu samobójczym gospodarzy na 0:1 z prowadzenia cieszyło się w objęciach siedmiu zawodników z Berlina. Co więcej, fotografowie zdołali uchwycić, jak Dedryk Boyata całuje swego kolegę Marko Grujica. Do tej pory wydawało się, że zachowanie Belga miało miejsce tuż po pierwszej bramce. Tymczasem sam zawodnik postanowił w swoich mediach społecznościowych zamieścić wideo, na którym widać, że było to w 44. minucie, a więc przy stanie 0:0 przy jednym z rzutów rożnych. 

 

Pod filmem Boyata zamieścił wpis, w którym wytłumaczył, że prawda jest zupełnie inna niż wszyscy myślą. - To nie był pocałunek ani świętowanie. Przepraszam, że położyłem ręce na twarzy Marko Grujicia. Dawałem mu tylko instrukcje dotyczące ustawienia się przy stałym fragmencie gry. Musimy być bardzo ostrożni, gdy gramy w obecnej sytuacji. Musimy dostosować się do nowego sposobu gry lub świętowania - napisał Belg na Instagramie.

Wcześniej swoje zachowanie komentował Vedad Ibisević, strzelec jednego z goli dla Herthy. - A co do świętowania po bramkach? Zrozumcie nas: długo czekaliśmy na wznowienie rozgrywek. Poza tym każdy napastnik żyje dla takich chwil, więc mi osobiście bardzo trudno było zachować kontrolę nad emocjami. Przepraszam, że nie mogłem sobie z tym poradzić, ale jesteśmy zapalonymi piłkarzami, a nie robotami - stwierdził bośniacki napastnik Herthy.

Hertha po wygranej na wyjeździe z Hoffenheim 3:0 awansowała na 11. miejsce w tabeli Bundesligi. Po 26 kolejkach zespół z Berlina ma 31 punktów.

Przeczytaj także: 

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .