Lewandowski twierdzi, że decyzja o wznowieniu sezonu Bundesligi jest właściwa. - Każdy z nas chciał już wrócić na boisko, ale najważniejsze było zdrowie. Teraz cieszymy się, że sytuacja w Niemczech się ustabilizowała i możemy znów grać - mówi w rozmowie ze spox.com. - Gra bez kibiców będzie dla nas nowością, ale wciąż oglądają nas miliony ludzi przed telewizorami. Musimy się przystosować i utrzymywać wysoką jakość naszej gry - zapewnia.
Polski napastnik jest gotowy na powrót po dwumiesięcznym wstrzymaniu rozgrywek Bundesligi przez epidemię koronawirusa. - Czuję się lepiej niż kiedykolwiek. Mogłem pracować nad sobą inaczej niż dotychczas, a plan przygotowany przez klub był świetny. Wróciłem już do dobrej dyspozycji po kontuzji, ale zacząłem leczenie jeszcze przed epidemią, a potem tylko je kontynuowałem i wróciłem już do regularnych treningów z zespołem. Teraz czeka nas trudny okres gry co kilka dni i musimy to zaakceptować - twierdzi napastnik Bayernu.
Wraz z kolegami z drużyny Lewandowski przechodzi izolację w hotelu przed powrotem do rozgrywek. - Nie nudzimy się, po treningach chodzimy do tych, którzy w pokojach mają konsole i rywalizujemy w Call Of Duty, czy rozgrywamy turnieje w FIFA 20. Gramy w teqball, tenisa stołowego, pokera czy bilard. Oczywiście każdy z nas wolałby ten czas spędzić z rodziną, ale nie mamy takiej możliwości - zaznacza.
Lewandowski może się uważać za jednego z wygranych przerwy związanej z epidemią. Poza wyleczeniem kontuzji zyskał sporo w kontekście walki o Złotego Buta. Zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji, z dorobkiem 50 punktów. Traci cztery punkty do prowadzącego zawodnika Lazio, Ciro Immobile. W najbliższych kolejkach będzie mógł jednak odskoczyć Włochowi, bo Serie A dopiero układa plan ewentualnego powrotu do rozgrywania spotkań. Z walki odpadło mu także dwóch groźnych rywali: Kylian Mbappe i Wissam Ben Yedder - obaj mieli po 36 punktów - bo zakończono sezon w Ligue 1.
Przeczytaj także: