Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Mocny wywiad Manuela Neuera. "Jestem zły. Nie znałem klubu od tej strony"

- Oczywiście, że jestem zły. Wszystkie moje negocjacje z Bayernem odbywały się przez lata z pełnym zaufaniem, nic nie wyciekało. A teraz ciągle trafiają do mediów jakieś szczegóły, do tego nie zawsze prawdziwe - mówi w "Bildzie" Manuel Neuer, odpowiadając na zarzuty, że żąda od Bayernu nierealnych warunków nowej umowy.

Pięcioletnia umowa, 20 mln euro rocznie - takie pojawiały się w ostatnich dniach przecieki na temat negocjacji kapitana Bayernu z klubem. Neuer był za to mocno krytykowany w mediach, w niektórych - już za sam fakt że podczas pandemii, gdy firmy odsyłają pracowników na bezrobocie, stałe lub czasowe, rozmawia o podwyżce. - Jest jasne, że oczekiwanie umowy pięcioletniej to utopia. Te informacje są bezsensowne. Mam 34 lata i nie wiem co będzie, gdy będę miał 39 - mówi Neuer.- Obie te liczby są nieprawdziwe. W rozmowach z Hasanem Salihamidziciem i Oliverem Kahnem byliśmy bardzo elastyczni, jeśli chodzi o czas trwania nowej umowy. A co do wynagrodzenia, to trudno to ująć jedną cyfrą, bo są różne propozycje, zależne od czasu trwania umowy. Biorą też pod uwagę konsekwencje obecnego kryzysu - dodajemenedżer Thomas Kroth, który towarzyszył bramkarzowi Bayernu podczas tego wywiadu. – Manuelowi chodzi o jedno: docenienie - mówi Kroth. - Właśnie - dopowiada Neuer. - Nie chodzi o to, żeby być numerem 1 na liście płac. Chodzi o to, że Manuel jest najlepszym bramkarzem na świecie, kapitanem klubu i reprezentacji, robi poza boiskiem dużo rzeczy dobrych dla Bayernu. I decydenci mają tego świadomość. Stąd słowo: docenienie – mówi Kroth.

Neuer: - Jeśli są przecieki, i nakierowane na jakiś konkretny cel, to wpływa na moje rozumienie słowa „docenienie”

Czyli teraz pan się nie czuje doceniany? - pyta „Bild” Neuera. - Co do zasady, to czułem się zawsze doceniany i czuję się teraz, ale irytuje mnie, że od 2011, od kiedy jestem w Bayernie, negocjacje zawsze toczyły się w atmosferze zaufania. Nic nie wyciekało. A teraz szczegóły rozmów trafiają do mediów i do tego nie zawsze są to szczegóły prawdziwe. Oczywiście, że jestem zły z tego powodu. Nie znałem Bayernu od tej strony. Byłem przyzwyczajony do tego, że z ludźmi na kierowniczych stanowiskach w klubie współpracujemy na zasadzie lojalności, tak jak ja jestem lojalny jako bramkarz i kapitan. A jeśli teraz wypływają szczegóły rozmów, i jest to nakierowane na osiągnięcie jakiegoś celu, to jednak wpływa to na moje rozumienie słowa „docenienie” - mówi Neuer. On sam w rozmowach o przedłużeniu kontraktu nie uczestniczył, reprezentował go Kroth, i jak mówi Neuer, po stronie Bayernu szczegóły tych rozmów znało wąskie grono. - Przy stole siadają dwie, trzy osoby. Ale oczywiście potem te informacje sobie ludzie z klubu przekazują. Ja nie mam pojęcia, kto je wynosi na zewnątrz. Negocjuję z Bayernem nie pierwszy raz, ale takie przecieki to dla mnie nowość - mówi menedżer.

Zobacz wideo Lewandowski nie będzie zawiedziony! Bayern szykuje hit.

Trudne rozmowy nie tylko z Neuerem, ale i Davidem Alabą

Niefortunny termin negocjacji Kroth tłumaczy tym, że Neuer z rozmowami o przyszłości wolał poczekać, aż wyjaśni się sprawa trenera Bayernu. Gdy przedłużono umowę z Hansim Flickiem, kapitan Bayernu dał znak, że też jest gotowy do rozmów, do których klub zapraszał go już zimą. Kontrakt Neuera wygasa w czerwcu 2021. Niedawno swoją umowę przedłużył Thomas Mueller, następni w kolejce są właśnie Neuer i David Alaba, ale obydwaj na razie nie mogą dojść do porozumienia z szefami. Nie pomagają w tym inne przecieki medialne: o tym, że Lucas Hernandez podobno zarabia więcej niż Alaba, a Phillippe Coutinho - więcej niż Neuer.

W tle negocjacji kontraktowych kapitana Bayernu jest jeszcze sprawa transferu bramkarza Schalke Aleksandra Nuebela, który docelowo miałby być w Monachium pierwszym bramkarzem. Neuer już wcześniej był zirytowany pogłoskami, że Nuebel miałby mieć wpisane do umowy jakieś gwarancje dotyczące liczby meczów w pierwszym składzie. - Dla takich klauzul nie ma w sporcie wyczynowym miejsca. Nie wierzę że trener topowej drużyny dałby sobie dyktować, kogo ma wystawiać - mówi Neuer w „Bildzie”.