Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Krzysztof Piątek jednoznacznie oceniony za swój występ! "Okropnie irytujący"

"Bardzo słaby", "Okropnie irytujący", "Jego współpraca z Cunhą nie istniała" - to opinie o Krzysztofie Piątku, który w sobotnim meczu Herthy z Werderem na boisku przebywał do 78. minuty. Jego zespół zdołał odrobić dwie bramki straty i zremisować 2:2, ale niewiele było w tym zasługi Polaka.

Krzysztof Piątek w sobotę nawet nie dotknął piłki, a Hertha już przegrywała 0:2. Ale później też nie zachwycał. Miał kilka okazji, ale ani razu nie trafił w bramkę, bo jego próby strzałów najczęściej zatrzymywali obrońcy. Sobotni mecz z Werderem zaczął od początku i wytrwał do 78. minuty, kiedy zmienił go Vedad Ibisević.

"Współpraca Krzysztofa Piątka z Cunhą w zasadzie nie istniała"

Wszyscy oczekiwali więcej. Nie tylko od Herthy, która mierzyła się z przedostatnim zespołem w tabeli. Ale też od Piątka, za którego plecami zagrał w sobotę Matheus Cunha. Brazylijczyk miał dać Polakowi tlen w ataku, ale ich współpraca w zasadzie nie istniała. Jeśli ktoś pokazywał coś z przodu to nie Piątek, a właśnie Cuhna, który w 61. minucie strzelił gola. Na 2:2, bo przed przerwą kontaktową bramkę dla Herthy zdobył Niklas Stark.

Zobacz wideo Wielki fan Lewandowskiego marnuje talent?

"Niestety, bardzo słaby występ. Nawet w tak słabej Hercie"

Piątek w dotychczasowych sześciu meczach w Bundeslidze zdobył tylko jedną bramkę - w meczu z Fortuną (3:3), z rzutu karnego, który chwilę wcześniej wywalczył. O jego sobotnim występie przeciwko Werderowi trudno powiedzieć cokolwiek dobrego. - Niestety, bardzo słaby występ. Nawet w tak słabej Hercie - napisał na Twitterze Sebastian Chabiniak z Eleven Sports, który współkomentował sobotni mecz Piątka. Występ Polaka ocenili też inni.

Sobotni remis z Werderem sprawił, że Hertha awansowała na 13. miejsce. Ale może jeszcze spaść na 15., bo w niedzielę swoje mecze rozegra Augsburg (z Bayernem) i Mainz (z Fortuną), które tracą do Herthy odpowiednio jeden i trzy punkty.