Koronawirus rozprzestrzenia się po całym świecie, dotarł także do Niemiec. U naszych zachodnich sąsiadów stwierdzono do tej pory 150 przypadków zachorowań. Podczas niedzielnego meczu Bundesligi RB Lipsk - Bayer Leverkusen ze stadionu wyproszona została grupka 20 japońskich kibiców. Jak informował "Bild", jeden z nich napisał na Twitterze, że na sam stadion zostali wpuszczeni bez żadnych problemów.
- Po rozpoczęciu meczu ochroniarz powiedział mi, że mogę być zarażony koronawirusem, ponieważ jestem Japończykiem i poproszono mnie o opuszczenie stadionu - napisał Taichi Hayashikawa. Jego wpis został później usunięty.
Niemiecki klub wydał już oświadczenie w tej sprawie. - Popełniliśmy błąd w odniesieniu do naszych japońskich gości, za co przepraszamy. Chcemy się z nimi skontaktować i zaprosić na kolejny mecz na naszym stadionie. Opowiadamy się za tolerancją i jesteśmy całkowicie przeciwni dyskryminacji i rasizmowi w jakiejkolwiek formie. Nasi pracownicy ochrony wybrali niewłaściwy sposób postępowania w obawie przed koronawirusem - czytamy w oświadczeniu.