Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Werner ostrzega siebie i Lewandowskiego. "Może jeszcze nas wyprzedzić"

Timo Werner utrzymuje bardzo dobrą skuteczność w tym sezonie. Niemiec ściga Roberta Lewandowski w klasyfikacji strzelców Bundesligi. Przyznał przy tym, jakiego jeszcze napastnika obawia się najbardziej.

Timo Werner ma imponujące statystyki w tym sezonie. W drużynie RB Lipsk w 33 meczach strzelił 27 goli i zaliczył 11 asyst. Niemiec jest w życiowej formie i wciąż goni Roberta Lewandowskiego w klasyfikacji strzelców Bundesligi. Polak zdobył w krajowych rozgrywkach 25 bramek, a Werner o cztery mniej. 23-latek został zapytany, czy jego zdaniem jest w stanie wyprzedzić Lewandowskiego na finiszu Bundesligi.

Zobacz wideo Zobacz, jak Lewandowski uratował Bayern w ostatnim meczu:

Werner o rywalizacji z Lewandowski, i Haalandem

- Nie wiem, ale w tym momencie jest tak, że muszę uważać także na Erlinga Haalanda, żeby mnie nie wyprzedził - przyznał Werner w rozmowie z welt.de. W ten sposób docenił niesamowite statystyki Haalanda. Norweg przeniósł się zimą do Borussii Dortmund. W jej barwach wystąpił w zaledwie sześciu meczach ligowych, a zdążył już strzelić dziewięć goli. 

Haaland, Lewandowski i Werner rywalizują nie tylko o koronę króla strzelców, ale i o mistrzostwo Niemiec. Po 23 kolejkach Bundesligi na prowadzeniu jest Polak z Bayernem Monachium. Punkt do lidera traci RB Lipsk Wernera, a trzecia jest Borussia Dortmund. Zespół Erlinga Haalanda jest cztery punkty za ekipą mistrzów Niemiec.