Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Menedżer Krzysztofa Piątka odsłania kulisy transferu do Herthy. "Jestem tym bardzo zdumiony"

- Jestem bardzo zdumiony i zadowolony, że tak długo nic, ale to zupełnie nic na temat tego transferu nie wyciekło do prasy - o przenosinach Krzysztofa Piątka do Herthy Berlin mówi Tomasz Magdziarz z Fabryki Futbolu, agencji menedżerskiej, z którą związany jest Piątek.

Krzysztof Piątek w czwartek wieczorem został piłkarzem Herthy Berlin. Z klubem ze stolicy Niemiec związał się 4,5-letnią umową. Hertha za transfer Piątka z AC Milan zapłaciła rekordową w historii klubu kwotę: 27 mln euro, plus trzy w bonusach. - Rozmowy z Herthą zaczęły się kilka tygodni temu, ale o tym, że w Berlinie chcą budować silny zespół, wiedzieliśmy wcześniej. Poznaliśmy plany tego klubu, zarówno długofalowy jak i planowane na lato transfery. O nazwiskach teraz mówić nie chcę, nawet nie za bardzo mogę, ale to jest ambitny projekt, w który bardzo wierzymy - mówi Tomasz Magdziarz z Fabryki Futbolu, agencji menedżerskiej, z którą związany jest Piątek.

Trudna sytuacja Krzysztofa Piątka w AC Milan [WIDEO]

Zobacz wideo

Hertha to dopiero 13. zespół z Bundesligi. Po 19 kolejkach ma 22 punkty i zaledwie 24 strzelone gole. Sytuację odmienić ma Piątek. Oczekiwania na pewno są duże. Nie tylko wobec Piątka, ale także całej Herthy, której trenerem jest legenda niemieckiej piłki Juergen Klinsmann i gdzie kilka miesięcy temu pojawił się nowy inwestor - multimiliarder Lars Windhors, który zamierza stworzyć w Berlinie zespół z aspiracjami na europejskie puchary. - Dziś Herthę wielu pewnie będzie oceniać z poziomu miejsca, które zajmuje w tabeli, może uzna, że robimy krok w tył, ale moim zdaniem wcale tak nie jest. To błędne myślenie, o czym wszyscy przekonają się za pół roku, za rok. Bo ten klub ma naprawdę bardzo ambitne plany i przede wszystkim możliwości, by te plany zrealizować - mówi Magdziarz.

I dodaje: - Wiadomo, że każdy może się pomylić, ale to jest naprawdę przemyślany transfer. I co ważne: przeprowadzony w ciszy i spokoju. Jestem bardzo zdumiony i zadowolony, że tak długo nic, ale to zupełnie nic na temat tego transferu nie wyciekło do prasy. Pisało się o innych klubach - m.in. o Tottenhamie, z którymi faktycznie rozmawialiśmy - ale nie o Herthcie. O niej poinformowały dopiero włoskie media, ale to już była ostatnia prosta naszych negocjacji.

"Piątek nie może siedzieć na ławce"

Piątek przez ostatni rok był piłkarzem Milanu, dla którego w 41 meczach strzelił 16 goli (dziewięć w poprzednim sezonie). - Sytuacja w Milanie chyba jest dobrze wszystkim znana. Zimą po przyjściu Zlatana Ibrahimovicia mówiło się, że Milan zacznie grać dwójką napastników. I zaczął, ale Krzysiek usiadł na ławce, a ze Zlatanem zaczął grać Leao. Dlatego uznaliśmy, że nie ma sensu czekać. Że Krzysiek jest w takim wieku, ma w perspektywie wyjazd na Euro 2020, że po prostu nie może dłużej siedzieć na ławce - tłumaczy Magdziarz.

Piątek już w piątek może zadebiutować w nowych barwach. Znalazł się w kadrze meczowej na spotkanie z Schalke. O miejsce w składzie rywalizować będzie z najlepszym snajperem drużyny Belgiem Dodim Lukebakio (pięć bramek w tym sezonie), który może też grać na skrzydle i Bośniakiem Vedadem Ibiseviciem (trzy bramki). Kolejnym kandydatem do gry w ataku będzie zapewne Brazylijczyk Matheus Cunha z RB Lipsk, który w piątek ma zostać nowym zawodnikiem Herthy. Początek meczu z Schalke o 20.30.