Paco Alcacer obawia się o swoją pozycję w Borussii Dortmund po tym, jak ta pozyskała Erlinga Haalanda z RB Salzburg. BVB postawiła jednak jasny warunek - zainteresowany klub musi zaoferować "odpowiednią ilość pieniędzy, co się jeszcze nie wydarzyło". Nie wiadomo, na ile niemiecki klub wycenia swojego napastnika.
BVB zapłaciło za Alcacera 23 miliony euro, wykupując go z FC Barcelony. W tym sezonie gra jednak niewiele - rozegrał 15 spotkań we wszystkich rozgrywkach, spędzając na boisku zaledwie 820 minut. W tym czasie strzelił siedem goli i zaliczył dwie asysty, ale nie zdobył żadnej bramki w lidze od września. Od czasu wzmocnienia BVB miał bezpośredni udział przy 30 golach (26 bramek i cztery asysty) w 45 spotkaniach.
Zdaniem hiszpańskich mediów zainteresowane jego pozyskaniem jest Atletico Madryt. Rozważane jest wypożyczenie do końca sezonu z obowiązkiem wykupu za kwotę w okolicach 30 mln euro. Według "SportBildu" Niemcy chcą za swojego piłkarza 40 mln. Alcacer miał już przeprowadzić pierwsze rozmowy z ekipą Diego Simeone. Hiszpan jest chętny na transfer, by wywalczyć sobie miejsce w kadrze Hiszpanii na Euro 2020.