Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Lewandowski uratował Bayern, ale inny Polak był najlepszym piłkarzem meczu

Robert Lewandowski zdobył 13. gola w tym sezonie Bundesligi, a Bayern pokonał Union Berlin 2:1. Najlepszym piłkarzem tego spotkania branżowe serwisy uznały jednak polskiego bramkarza Rafała Gikiewicza, który aż 8 razy ratował swoją drużynę.

Była 53. minuta. Robert Lewandowski przejął piłkę przed polem karnym Unionu Berlin. Albo inaczej: wykorzystał zawodnika rywala, nabił go piłką i po chwili, mając ją z powrotem przy nodze, zrobił kilka kroków do przodu i ładnym strzałem zza pola karnego pokonał Rafała Gikiewicza.

Gikiewicz najlepszym piłkarzem meczu

Bayern prowadził 2:0, bo w pierwszej połowie polskiego bramkarza pokonał też Benjamin Pavard. W kolejnych minutach  rozpoczęło się jednak Gikiewicz show. Polak pokazywał jednak, że naprawdę jest golkiperem wielkiej klasy. W sumie nasz bramkarz musiał interweniować aż 10 razy i zaliczył 8 świetnych interwencji. Najładniejsza zdarzyła się w samej końcówce spotkania, gdy Polak spektakularnie obronił strzał Goretzki. Algorytmy SofaScore.com przyznały Polakowi notę 8,3 co oznacza, że Polak został wybrany najlepszym piłkarzem tego spotkania. Dla porównania Lewandowski miał notę 7,8. 

Podobnie jest w serwisie WhoScored.com, według którego Polak także był najlepszym piłkarzem spotkania (nota 8,1). 

Union walczył do końca

Kilka minut po golu Lewandowskiego Union mógł zdobyć kontaktową bramkę. A może nawet powinien, bo miał rzut karny. Ze strzałem Sebastiana Anderssona poradził sobie jednak Manuel Neuer. Na cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu sędzia znowu wskazał na 11. metr. Tym razem Andersson już jednak nie podszedł do jedenastki. Zrobił to jego zmiennik (wszedł na boisko w 66. minucie) - Sebastian Polter, który pokonał bramkarza Bayernu.

Bayern dzięki zwycięstwu z Unionem jest pierwszy w tabeli. Ma 18 punktów. O jeden więcej niż Freiburg, od dwa więcej niż Borussia Dortmund i Borussia Moenchengladbach, która ma jeszcze do rozegrania mecz z Eintrachtem Frankfurt (niedziela, godz. 18).

Zobacz wideo