Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Robert Lewandowski przedłużył kontrakt. Rummenigge: To ostoja Bayernu Monachium

Karl Heinz Rummenigge nazwał go przy przedłużaniu kontraktu ostoją Bayernu, a Robert Lewandowski Bayern - "moim domem w sporcie". Polak właśnie podpisał nową umowę w Monachium do 30 czerwca 2023.
Zobacz wideo

Nie było pośpiechu, dotychczasowa umowa wiązała Roberta Lewandowskiego z klubem do 2021 roku. Ale już od miesięcy zapowiadano jej przedłużenie. Można je traktować jako przypieczętowanie zgody między klubem, Polakiem i jego menedżerem Pinim Zahavim. Jako ostateczne odkreślenie sezonu 2017-2018, w którym Robert Lewandowski próbował wywalczyć zgodę na odejście do innego klubu, bez skutku, a jego nowy menedżer był ostentacyjnie ignorowany przez szefów Bayernu.

Strony podały sobie ręce na zgodę już rok temu, gdy Robert ogłosił w wywiadzie dla „Sport Bild”, że porzuca myśl o transferze gdziekolwiek i chce się jeszcze mocniej związać z Bayernem, a Pini Zahavi usiadł do rozmów z władzami klubu o tym, co można poprawić we współpracy. Robert oczekiwał np. większego wsparcia od klubu, gdy jest niesprawiedliwie krytykowany w mediach. I w ostatnim sezonie dostał takie wsparcie, gdy Dietmar Hamman zarzucił mu na antenie „Sky”, że zbyt mało daje Bayernowi. Rozmowy o nowej umowie zostały wówczas odłożone na spokojniejszy czas w 2019 roku, po rozstrzygnięciach na boisku. Były w negocjacjach punkty sporne, przede wszystkim długość kontraktu.

Lewandowski podpisał kontrakt na cztery lata

Klub zaproponował roczne przedłużenie, ale Polak nalegał na dwuletnie. Szefowie Bayernu, którym ostatnio trudno się porozumieć w jakiejkolwiek sprawie, tu też mieli odmienne wizje: Uli Hoeness, czyli prezes całego klubu, uważa że piłkarze po trzydziestce powinni z zasady przedłużać umowy z Bayernem góra o rok. Karl-Heinz Rummenigge, czyli szef piłkarskiej spółki Bayern AG, nie jest tak pryncypialny. I stanęło na przedłużeniu o dwa lata. Po ostatnim meczu w Bundeslidze - i hattricku w meczu z Schalke – Lewandowski tłumaczył, że wynegocjowane jest już 95 procent nowej umowy. W czwartek Pini Zahavi, który niedawno pomagał Bayernowi w wypożyczeniu Philippe Coutinho z Barcelony, a teraz pomaga w negocjacjach PSG i Barcelony w sprawie Neymara, przyleciał do Monachium by dokończyć negocjacje.

Nie ma na razie informacji, czy przedłużenie umowy wiąże się z podwyżką. Polak od 2016 roku był najlepiej opłacanym piłkarzem Bayernu i całej Bundesligi. Teraz wyższy od niego kontrakt ma wypożyczony Coutinho, który w Barcelonie zarabiał 13 mln euro netto (czyli 24-25 brutto). Kontrakt Lewandowskiego podpisany w 2016 zakładał, że jego pensja będzie rosła co rok o milion euro. W 2019 miał zarabiać 20 mln euro brutto, a w ostatnich dwóch latach kontraktu – 21 i 22 mln brutto

Więcej o: