W czwartek Arjen Robben niespodziewanie zakończył karierę. Zawodnik ogłosił swoją decyzję w specjalnym komunikacie prasowym.
W ostatnim sezonie Holender grał dla Bayernu Monachium, w którym występował od 2009 roku. Wcześniej grał też w Realu Madryt, Chelsea, PSV Eindhoven oraz Groningen. Robben 96-krotnie zagrał dla reprezentacji Holandii, w której ostatni raz wystąpił w październiku 2017 roku. Wtedy "Oranje" wygrali 2:0 ze Szwecją po dwóch golach skrzydłowego.
O tym, że Robben po sezonie opuści Bayern wiadomo było od kilku miesięcy. Początkowo wydawało się jednak, że piłkarz będzie kontynuował karierę w innym klubie. Mimo kilku ofert, 35-latek zdecydował się na zakończenie kariery, o czym poinformował w specjalnym komunikacie prasowym.
Robert Lewandowski podziękował Robbenowi za wspólną grę w Bayernie Monachium. - Jeden z najlepszych piłkarzy, z którymi kiedykolwiek grałem. Dziękujemy za bycie niesamowitym kolegą z drużyny. To był prawdziwy honor - napisał Lewandowski na Instagramie, zamieszczając ich wspólne zdjęcie, na którym cieszą się zdobytej bramki.
Za wspólną grę podziękował Holendrowi także Franck Ribery. - Dziękuję. Robben to najlepszy odpowiednik, jakiego mogłem sobie wymarzyć. Nasza współpraca nigdy nie zostanie zapomniana. Co za kariera mojego przyjaciela. Teraz ciesz się czasem poza boiskiem - napisał Francuz.