Piłkarz U-20 nie wie, czy dalej będzie grać dla Polski. Zastanawia się nad grą dla Niemców

Marcel Zylla z Bayernu Monachium grający w reprezentacji Polski U-20 na mistrzostwach świata nadal nie zdecydował, które barwy chce reprezentować w przyszłości. - Dostaję sygnały z niemieckiej federacji - mówi.

Marcel Zylla to młody piłkarz grający w drużynie Bayernu Monachium. Piłkarz przez lata wychowywał się w Niemczech dlatego jest mocno związany z tym krajem. Zawodnik dostał jednak powołanie od Jacka Magiera na mistrzostwa U-20 i zdecydował się wystąpić w reprezentacji Polski. To jednak nie zamyka mu drogi do dorosłej niemieckiej kadry. 

Zobacz wideo

- Nie wiem, jak zdecyduję. Na pewno będę się zastanawiał. Dla mnie najważniejsze są mistrzostwa świata i gra w nich dla Polski - przyznał Marcel Zylla w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

Zylla powiedział również, że ciągle dostaje pytania z Niemiec, ale na razie problem rozwiązał się sam, bo Niemcy nie awansowały do mistrzostw. - Cały czas dostaję sygnały z niemieckiej federacji. Chcą, żebym występował dla nich. Niemcy nie awansowali na mundial. Z niektórych znajomych śmieje się, że oni mistrzostwa obejrzą w telewizji - dodał pomocnik Bayernu Monachium.

Piłkarz zaznaczył jednak, że był dumny z zainteresowania ze strony Jacka Magiery. – Kiedy pierwszy raz wystąpiłem w polskich barwach, to czułem się niezwykle dumny, bo oglądała mnie babcia Krysia. Wiedziałem, że to dla niej i dla moich rodziców ważny, wzruszający moment. To było uczucie, którego wcześniej nigdy nie doświadczyłem na boisku – dodaje.

Tak Polska chce zagrać z Tahiti! Jacek Magiera: Jesteśmy coś winni kibicom

Więcej o: