Bundesliga. "Robert Lewandowski nie mówi prawdy"

- To wspaniały piłkarz, ale uważam, że nie mówi prawdy. Oglądałem tę sytuację dziesięć razy i uważam, że specjalnie trafił mnie butem w twarz - tak o Robercie Lewandowskim i sytuacji z sobotniego meczu wypowiada się obrońca Herthy Berlin, Karim Rekik.
Zobacz wideo

Była 84. minuta meczu Bayernu Monachium z Herthą Berlin, gdy po starciu z Robertem Lewandowskim, czerwoną kartkę zobaczył piłkarz gości - Karim Rekik. Sędzia spotkania uznał, że obrońca Herthy z premedytacją uderzył polskiego napastnika. Sam Rekik jest zdania, że Lewandowski chwilę wcześniej umyślnie kopnął go w twarz.

Holender odniósł się do sprawy w mediach. Zawodnik nie tylko nie zgadza się z decyzją arbitra, ale też zarzuca kłamstwo Lewandowskiemu, który stwierdził, iż jego zdaniem faul w stu procentach zasługiwał na czerwoną kartkę.

- Jestem rozczarowany jego wypowiedzią. To wspaniały piłkarz, ale uważam, że nie mówi prawdy. Oglądałem tę sytuację dziesięć razy i uważam, że specjalnie trafił mnie butem w twarz. Proponuję, żebyśmy obejrzeli tę akcję wspólnie - powiedział Rekik w rozmowie z "Kickerem."

- Nie uderzyłem go ani rękami, ani głową. A on padł jak Mike Tyson - dodał obrońca Herthy.

Bayern pokonał Herthę 1:0 dzięki bramce Javiego Martineza w 62. minucie meczu. Po 23 kolejkach Bundesligi zespół Niko Kovaca zajmuje 2. miejsce w tabeli ze stratą trzech punktów do prowadzącej Borussii Dortmund.

Więcej o: