Hamann: Robert Lewandowski to nie najlepszy przykład dla młodych. Jego zachowanie nie pomaga

- Robert Lewandowski powinien być przykładem do naśladowania. Jego mowa ciała, machanie, skargi do sędziów - to przeszkadza. Jeśli nie dostajesz piłki i zaczynasz machać rękami, tracisz czas. Taki Gnabry czy Coman myślą sobie może wtedy: o, następnym razem muszę oddać piłkę Robertowi. To nie pomaga drużynie - mówi Dietmar Hamann, który odniósł się również do krytyki, jaka spadła pod jego adresem.
Zobacz wideo

- Robert Lewandowski staje się problemem Bayernu i klub powinien się zastanowić, czy nie poszukać latem nie drugiego, ale pierwszego napastnika – powiedział Dietmar Hamann o Robercie Lewandowskim w magazynie ligowym telewizji Sky na początku lutego i wywołał duże kontrowersje. Hamann, były piłkarz Bayernu i Liverpoolu, zarzucił Polakowi, że bywa na boisku apatyczny, macha rękami po złych zagraniach kolegów, za mało daje poza golami. Dyrektor sportowy Bayernu Hasan Salihamidzić odpowiedział, że „to nie Robert Lewandowski jest problemem Bayernu, tylko Didi Hamann jest problemem Sky.” Zasugerował, że Hamann ogląda za mało meczów, tłumaczył, że Polak rozgrywa najbardziej kompletny sezon, od kiedy jest w Monachium. Nie tylko strzela gole, ale i asystuje (ma jedenaście asyst we wszystkich rozgrywkach, najwięcej w karierze na tym etapie sezonu), jest na razie najlepszym strzelcem Ligi Mistrzów. Salihamidzić zarzucił Hamannowi, że prowadzi kampanię przeciw Lewandowskiemu.

„Można dyskutować, ale na poziomie. O tym co zrobił dyrektor Bayernu nie da sie tak powiedzieć”

– Zawsze można dyskutować o kontrowersyjnych sprawach, póki się trzyma poziom. Nie można tego powiedzieć o tym, co zrobił dyrektor Bayernu, ale umiem z tym żyć. Skoro moje słowa wywołały taki odzew, to znaczy że jest w nich więcej niż ziarenko prawdy i są ludzie którzy podzielają mój pogląd– mówił Hamann w piątek na spotkaniu z mediami, zorganizowanym przez Sky. – Kiedy Lewandowski pracuje na boisku i działa zespołowo, nie ma lepszego od niego. Mówiłem to często. Byłem jego wielkim fanem, nazywałem go najlepszą dziewiątką na świecie. A potem się wkradło parę spraw, które nie pomogły drużynie i nie podobały się ani mnie ani innym osobom. Lewandowski powinien być przykładem do naśladowania. Jego mowa ciała, machanie, skargi do sędziów – to przeszkadza. On jest w takim momencie kariery, w takim wieku, że musi mobilizować kolegów, zwłaszcza młodych, jak Gnabry czy Coman. Trzeba im okazywać wsparcie. To może być ten jeden procent, którego ci brakuje w Lidze Mistrzów. Jeśli nie dostajesz piłki i zaczynasz machać rękami, tracisz czas. Taki Gnabry czy Coman myślą sobie może wtedy: o, następnym razem muszę oddać piłkę Robertowi. To nie pomaga drużynie. I tylko to miałem na myśli. Zasadniczo, podtrzymuję to – odpowiadał Hamann na pytanie, czy dostrzegł bardzo dobrą grę Lewandowskiego m.in. w niedawnym meczu z Schalke.

„Oczekuję, że Lewandowski sterroryzuje obronę Liverpoolu”

– Nie przeceniałbym akurat tego meczu. Najbliższe miesiące dadzą nam odpowiedź, w którą stronę to idzie. Nikt nie może zaprzeczyć, że Lewandowski ma umiejętności i duże zasługi dla klubu. Z drugiej strony, wszyscy napastnicy Bayernu strzelali gole w Bundeslidze. Prawdziwym testem będzie Liverpool. Oczekuję, że Lewandowski sterroryzuje ich obronę i zrobi to, czym się wyróżniał przez lata – mówi Hamann, który będzie we wtorek współkomentatorem meczu Liverpool – Bayern Monachium w Sky.

Więcej o: