Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Bayern Monachium znowu zawiódł. Robert Lewandowski nieskuteczny

Bayern Monachium znowu zawiódł. Tym razem zremisował 1:1 z Freiburgiem, ale nawet gdyby "dowiózł" zwycięstwo do końca, to i tak byłby krytykowany za swoją grę. Robert Lewandowski nie wykorzystał kilku sytuacji.

Bayern Monachium na początku spotkania nie opuszczał okolic pola karnego Freiburga, mając miażdżącą przewagę. Ale z czasem zaczęła ona maleć. Bayern grał bardzo wolno i w przewidywalny sposób, bez pomysłu i polotu. Dzięki temu Freiburg nie miał żadnych problemów z odparciem kolejnych ataków.

Do przerwy Bayern miał tak naprawdę jedną znakomitą sytuację, ale Robert Lewandowski zmarnował sytuację sam na sam z bramkarzem. Polak uderzał z bliskiej odległości, ale Alexander Schwolow popisał się kapitalnym refleksem.

Na początku drugiej połowy Freiburg zaczął grać odważniej, jakby zauważył, że nie musi się bać Bayernu. Kibice Bayernu byli w szoku przez kilka sekund - w 54. minucie Tim Kleindienst strzelił gola, ale jak się okazało, był na minimalnym spalonym.

Trzy minuty później Robert Lewandowski przyjmował piłkę w polu karnym, a zawodnik Freiburga zagrał piłkę ręką. Przerwa trwała trzy minuty, sędzia postanowił samemu obejrzeć tę sytuację na powtórce, ale ostatecznie nie przyznał rzutu karnego, co było dość kontrowersyjną decyzją.

W 66. minucie Lewandowski miał okazję z rzutu wolnego, ale trafił tylko w mur. Kilka minut później trafił w poprzeczkę, ale przed strzałem faulował swojego rywala. Przełamanie Bayernu nastąpiło w 80. minucie - Serge Gnabry zakończył indywidualny rajd golem, wprawiając kibiców w ekstazę.

Ale Bayern w końcówce odpuścił i Freiburg go skarcił. W 89. minucie Christian Guenter dośrodkował piłkę w pole karne, a Lucas Hoeler zgubił krycie Niklasa Suele i pokonał bezradnego Manuela Neuera!

Bayern Monachium znowu traci punkty

Bayern znowu stracił punkty, a jego gra nadal pozostawia wiele do życzenia. Mistrzowie Niemiec mają 20 pkt i tracą cztery punkty do prowadzącej Borussii Dortmund (w sobotę pokonała Wolfsburg 1:0 po golu Marco Reusa). 

Decydującym meczem dla przyszłości Niko Kovaca może być starcie Borussia Dortmund - Bayern Monachium, który odbędzie się już 10 listopada. Ewentualna porażka będzie prawdopodobnie oznaczała jego zwolnienie.