Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Robert Lewandowski. Złe zachowanie Franco di Santo. "Powinien wziąć przykład z Lewandowskiego"

- Jeśli uznamy, że Franco di Santo nie zachował się tak, jak należy to zostanie ukarany. Muszę omówić to z trenerem Domenico Tedesco. Ale być może di Santo powinien wziąć przykład z Roberta Lewandowskiego, który zmianę przyjął z pokorą - mówił Christian Heidel, menedżer Schalke 04 Gelsenkirchen.

Menedżer Schalke odniósł się do sytuacji z 79. minuty z meczu z Bayernem przy 2:0 dla drużyny z Monachium. Obaj trenerzy przeprowadzili wtedy zmiany. Tedesco ściągnął z boiska di Santo, Kovac Lewandowskiego. To zdumiewające jak różne były reakcje obu schodzących zawodników.

Di Santo ostro zamanifestował, że decyzja jego szkoleniowca mu się nie podoba. Schodząc w kierunku ławki nie podał mu ręki, ani żadnemu z kolegów z drużyny, a do tego wdał się w pyskówkę ze szkoleniowcem, któremu wyrzucił, że to nie on powinien być zmieniony, ale Mark Uth. Przy ławce Bayernu żadnych scen nie było. Lewandowski pokornie zszedł z boiska, na którym zastąpił go Wagner.

Robert Lewandowski jako wzór

- Jeśli uznamy, że Franco di Santo nie zachował się tak, jak należy to zostanie ukarany. Muszę omówić to z trenerem Domenico Tedesco. Ale być może di Santo powinien wziąć przykład z Roberta Lewandowskiego, który zmianę przyjął z pokorą - mówił Heidel.

Di Santo chyba sam poczuł, że przekroczył granice, bo jeszcze w sobotę pospieszył z publicznymi przeprosinami na Instagramie.

 

"Przepraszam trenera, kolegów z drużyny i kibiców Schalke. Wiem, że postąpiłem źle. To nie jest żadne usprawiedliwienie, ale to efekt mojej gorącej głowy i chęci rywalizacji. Zawsze chcę wygrywać. Jestem Argentyńczykiem i zawsze na boisku jestem gotów oddać życie. Wiem, że to gra zespołowa, dlatego zawsze będę szanował decyzje mojego trenera" - napisał.

Bayern Monachium może pobić historyczny rekord. 'Nie wyobrażam sobie, by przegrał chociaż jeden mecz'

Łukasz Fabiański bohaterem West Hamu. Krzysztof Piątek, Piotr Zieliński i Bartosz Bereszyński błyszczą we Włoszech. Inni Polacy też świetnie, tylko Glik zaliczył wpadkę [PODSUMOWANIE]

Więcej o: