Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Dario Scuderi wracił do gry po dwóch latach. Przerażająca kontuzja o mały włos nie zakończyła jego kariery

Dario Scuderi złamał nogę w meczu Młodzieżowej Ligi Mistrzów w sierpniu 2016 roku w meczu z Legią Warszawa. Lekarze nie dawali mu szans na powrót, groziła mu amputacja kończyny. Po 700 dniach zagrał w meczu rezerw Borussii Dortmund.

W 18. minucie spotkania rozegranego we wrześniu 2016 roku (0:2) Włoch blokował strzał Konrada Michalaka. Niestety, źle postawił nogę i w efekcie nienaturalnie się wygięła. Scuderi zerwał wszystkie więzadła. Groziła mu również amputacja kończyny. Ostatecznie do tego nie doszło, ale lekarze i tak nie wierzyli w jego powrót na boisko.

- To była najgorsza kontuzja, jaką można sobie tylko wyobrazić. Wszystko miałem uszkodzone- mięśnie, stawy, więzadła - opisuje piłkarz.

Klub się nim zaopiekował. Pokrywał koszty leczenia i studiów, które piłkarz podjął, na wypadek, gdyby piłkarskiej kariery nie udało mu się kontynuować. Scuderi ambitnie walczył i się rehabilitował.

Po 623 dniach wrócił do treningów. Po 700 dniach znów zagrał w meczu. Wybiegł na murawę w meczu rezerw Borussii Dortmund. Na swoim Instagramie opublikował zdjęcie z podpisem: "powrót".

"Dziękuję rodzinie, przyjaciołom i BVB. Bez was nie byłbym tu znów" - napisał.

 

Mohamed Salah złamał prawo? Liverpool doniósł na swojego piłkarza