Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Bundesliga. Bayern rozbił Borussię 3:1. Jak Jupp Heynckes odmienił pieskie życie Bayernu

Robert Lewandowski strzelił gola piętą, był milimetry od drugiego gola, a Bayern nie dał żadnych szans Borussii. To już oficjalne: Jupp Heynckes jest cudotwórcą.

Cando, najsłynniejszy pies Bundesligi, dostanie teraz swojego pana na trochę dłużej. Podczas ostatniej przerwy na mecze reprezentacji pan zostawił swoją farmę przy granicy Niemiec z Holandią i pojechał posprzątać w Bayernie. Minął niespełna miesiąc, za chwilę zaczyna się kolejna przerwa reprezentacyjna, a pan już zrobił tyle, że ma prawo chwilę odpocząć.

„Następnego, który zapyta Heynckesa o psa, zaszczepmy na wściekliznę”

Bayern jest liderem, Jupp Heynckes jest bohaterem, a Cando, dwunastoletni owczarek niemiecki, jest psim celebrytą. Ktoś mu nawet założył kpiarskie konto na Twitterze, a niedawno podczas meczu Bayernu w Hamburgu producent karmy reklamował swój towar na bandach wokół boiska hasłem: „Dla Cando też”. Pytań do Heynckesa o jego psa było na konferencjach Bayernu tak wiele, że zirytowany reporter „Spiegla” napisał w pewnym momencie: „Następnego dziennikarza, który zapyta o psa, zaszczepmy przeciw wściekliźnie”.  Ale teraz już można spokojnie pytać o futbol.

Bayern zaczynał październik jako chora drużyna, jeszcze w szoku po klęsce z PSG, buncie części piłkarzy i zwolnieniu Carlo Ancelottiego. Teraz gra jeszcze czasem zgrzyta, ale punktów przybywa błyskawicznie, a piłkarze znów są zgraną grupą. Widać to było w sobotę, gdy Robert Lewandowski strzelał/nie strzelał gola na 3:0 w hicie Bundesligi z Borussią. Strzelał/nie strzelał, bo gol został ostatecznie zaliczony dośrodkowującemu Davidowi Alabie. Lewandowski zrobił zamach, zmylił bramkarza, ale piłki nawet nie dotknął. Gdyby dotknął, to byłby jego drugi gol tego wieczoru, po trafieniu piętą z pierwszej połowy. Ale rezerwowi Bayernu, którzy się zebrali za bramką Borussii, nie wnikali czyj to gol. Wyściskali wszystkich kolegów, którzy byli w pobliżu.

Siedem meczów, siedem sukcesów. I klątwa w Dortmundzie

Jest co świętować. Między październikową przerwą na mecze reprezentacji, a listopadową przerwą na mecze reprezentacji, Bayern Heynckesa zagrał siedem meczów. Wszystkie wygrał (jeden w rzutach karnych). Wyszedł z grupy w Lidze Mistrzów, awansował w Pucharze Niemiec, a w Bundeslidze pięć punktów straty do Borussii Dortmund zamienił na sześć punktów przewagi. Gdy Heynckes obejmował Bayern, Borussia grała tak dobrze, że sam nowy trener powiedział: trudno ich będzie wyprzedzić. A potem w pięciu ligowych kolejkach zebrał 11 pkt więcej niż dotychczasowy lider. W Dortmundzie wszystko się zaczęło sypać, a w Monachium układać.

Cando zaszczekał dwa razy

Jupp Heynckess w sprzątaniu w Bayernie ma wprawę. Sprzątał po Juergenie Klinsmannie i uratował wtedy Bayernowi awans do Ligi Mistrzów. Sprzątał po Louisie van Gaalu i z drużyny wielkiej, ale niedokończonej, zrobił zwycięzcę LM (po drodze przegrał, jak wcześniej van Gaal, finał Ligi Mistrzów, ale rok później to pomścił). Teraz naprawdę się wahał, czy przyjąć propozycję: czy jeszcze nadąża za wielkim futbolem po czterech latach na emeryturze, czy warto burzyć rodzinny spokój. Ale – jak sam to opisywał – żona była za, córka była za, a potem Cando zaszczekał dwa razy i koniec dyskusji. Zdarzało mu się już odrzucać propozycje z klubów, bo nie chciał się na dłużej rozstawać z psem. Ale nie propozycje z Bayernu. Zgodził się pomóc do końca sezonu, potem przekaże Bayern następcy.

Heynckes, trener za 12,50 euro

Porządki, które zrobił teraz, na początku swojej czwartej kadencji w Bayernie, są nawet bardziej imponujące niż te po Klinsmannie, gdy Heynckes wpadł na chwilę przed końcem sezonu. Z pięciu meczów wygrał cztery i jeden zremisował, a Uli Hoeness wspominał później: – Klinsmannowi kupiliśmy komputer za tysiące euro, bo musiał piłkarzom robić prezentacje o taktyce. A Heynckes potrzebuje do tego pięciu pisaków i tablicy. Na Klinsmanna wydaliśmy krocie i nic nie wygraliśmy. Z Heynckesem wygrywamy za 12.50 euro.

Młodzi siedemdziesięcioletni

Heynckes nie komplikuje. Wierzy w swoją intuicję, w talent do zarządzania grupą, w doświadczenie byłego świetnego piłkarza i doświadczenie trenera, który pierwszy raz objął Bayern w 1987 roku. Najmłodszego trenera Bundesligi, Juliana Nagelsmanna, nie było jeszcze wtedy na świecie. Robert Lewandowski urodził się rok później. – Są starzy 45-latkowie, są młodzi 70-latkowie. Ja się zaliczam do tej drugiej grupy – mówił Heynckes obejmując Bayern. A Karl-Heinz Rummenigge mówi o nim, że jeszcze nie widział 72-latka w takiej formie fizycznej.

Ta energia się udzieliła niemal całemu Bayernowi, od Svena Ulreicha, bramkarza który u Heynckesa broni jak natchniony, po Arjena Robbena, który gasł w ostatnich tygodniach pracy Carlo Ancelottiego, a teraz prowadzi Bayern do zwycięstw jako kapitan i strzelec. To on dał prowadzenie z Borussią.

Heynckes a sprawa polska

Roberta Lewandowskiego Heynckes akurat nie odmienił, jego przyjście zbiegło się akurat z okresem przemęczenia u napastnika, który u Ancelottiego grał niemal zawsze i był nietykalny. U Heynckesa nietykalny pozostał, ale strzela na razie gole rzadziej, dostał też już trochę więcej czasu na odpoczynek. Liderem strzelców i tak jest, właśnie wyprzedził Pierre’a Emericka Aubameyanga . A na zgrupowanie kadry odjedzie spokojniejszy i bardziej wypoczęty niż ostatnio. Jemu akurat cuda Heynckesa były teraz niepotrzebne. Bardziej się przydadzą wiosną.

Zobacz wideo
Więcej o:
Komentarze (9)
Bundesliga. Bayern rozbił Borussię 3:1. Jak Jupp Heynckes odmienił pieskie życie Bayernu
Zaloguj się
  • enedue3

    Oceniono 5 razy 3

    Zaczął o d podstawowej sprawy, od dobrego zachowania się tzw. gwiazd , mają kłaniać się wszystkim pracownikom Bayernu, od sprzątaczki poczynając. Z szacunku, kultury osobistej pochodną jest dobra atmosfera w drużynie, solidny trening a w finale dobra gra na bosku!

  • Andrzej Duxa

    Oceniono 1 raz 1

    "To już oficjalne: Jupp Heynckes jest cudotwórcą."

    brednie, nie zagrali jeszcze z zadnym mocnym zepolem;dortmund to teraz ruina

  • lorca_mallorca

    Oceniono 1 raz 1

    Hola hola, poczekajmy do wiosny z oceną. Borussia jest słabsza kadrowo od Bayernu i też nie oszałamia formą.

  • boliver

    Oceniono 1 raz 1

    Zenada z kibla

  • szamsziadad44

    Oceniono 1 raz 1

    Szkoda, że wczoraj BVB było tak nieskuteczne, bo oprócz świetnego meczu mogliśmy mieć też masę goli i wynik hokejowy. Jeżeli w tę stronę ma zmierzać piłka, to ja jestem całym sobą na tak. Momentami to wyglądało jak w NBA. Bosz postawił wszystko na jedną kartę. Wiedział, że tylko kontry Pullisica i Auby mogą przynieść zwycięstwo. Ale Gabończyk zawiódł na całej linii, zaś Pullisic nie miał wsparcia. Z kolei Bayern zaczyna grać jak dawniej. Typowa niemiecka piłka z masą przerzutów i maksymalnym wykorzystaniem skrzydeł i bocznych obrońców.

  • scierplaminoga

    Oceniono 2 razy 0

    taki z niego cudotwórca jak był Magiera w Legii. Co z tego, że Legia wygrywa mistrzostwa Polski z taką kasą, jak potem w Europejskich Pucharach liczy na cuda. Co z tego, że Bayern wygra mistrzostwo Niemiec, jak w LM max ćwierćfinał

  • boromir195419

    Oceniono 4 razy -2

    ''Rozbił '' liczy się od .... 5; 0 redaktorze , np. Korona ''rozbiła'' Lechię .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX