Carlo Ancelotti miał przeciwko sobie pięciu piłkarzy Bayernu. "Nie dało się tego przetrzymać"

Do zwolnienia Carlo Ancelottiego z Bayernu Monachium mocno przyczynił się konflikt z gwiazdami zespołu - pisze portal Sport1.de.

Prezydent klubu Uli Hoeness miał wręcz powiedzieć, że "Ancelotti miał przeciwko sobie pięciu piłkarzy. Nie dało się tego przetrzymać". Decyzja o zwolnieniu Włocha zapadła o 3.30 w nocy po meczu z PSG (0-3).

Według niemieckiego portalu tych pięciu piłkarzy to Mats Hummels, Thomas Mueller, Jerome Boateng, Franck Ribery oraz Arjen Robben. Z każdym z nich Ancelotti miał większą lub mniejszą scysję w ostatnim czasie. Hummels usiadł na ławce w meczu z PSG a Boateng na trybunach, mimo iż wcześniej usłyszał, że będzie rezerwowym. Z PSG w podstawowym składzie nie zagrali również Robben i Ribery, z którym Ancelotti nie dogadywał się już od dłuższego czasu. Za to Mueller otwarcie narzekał na trenera w mediach już na początku sezonu - stwierdził, że "nie wie czego oczekuje od niego trener".

Taktykę Ancelottiego w pomeczowej rozmowie z Canal+ skrytykował również Robert Lewandowski. - Ciężko jest grać w nowym ustawieniu, wcześniej zagraliśmy tak jeden, dwa mecze. Przy każdej bramce oni mieli zbyt łatwo. Mamy słabszy okres, małe problemy taktyczne czy w defensywie. Wiele rzeczy u nas nie funkcjonuje, od defensywny po kreowanie akcji - stwierdził Polak.

Ancelotti chciał zostać zwolniony? Przedziwne zachowanie przed meczem. Piłkarze wściekli

Kto zostanie nowym trenerem Bayernu? Jest dwóch wyraźnych faworytów. Oba wybory groźne

Więcej o: