Puchar Niemiec. Bayern - Borussia. Łukasz Piszczek z czwartym finałem, Lewandowski nieskuteczny

Bayern Monachium prowadził z Borussią Dortmund 2:1, ale roztrwonił przewagę na własne życzenie. Przegrał 2:3, a o porażce zdecydowała nieskuteczność Arjena Robbena i Roberta Lewandowskiego. Po meczu, z awansu do finału, cieszyła się drużyna Thomasa Tuchela. Zawodnicy Bayernu tylko zwiesili głowy.

To nie mógł być słaby mecz - i nie był. Bayern Monachium i Borussia Dortmund stworzyły wielkie widowisko. Na Allianz Arena nie brakowało efektownych akcji, spektakularnych błędów i pięknych goli. Było wszystko.

Tak naprawdę, Bayern powinien dobić Borussię już w pierwszej połowie. Robert Lewandowski otrzymał dobre podanie od Franka Ribery'ego, wyszedł sam na sam z Romanem Buerkim, ale pojedynek z bramkarzem Borussii przegrał.

To nie był dobry mecz kapitana reprezentacji Polski. W jego grze brakowało skuteczności, a w decydujących momentach piłka zaskakująco często uciekała spod jego nóg. To samo można napisać o Arjenie Robbenie. Holender marnował sytuację za sytuacją, a Borussia wyprowadzała kontrataki i... strzelała.

Akcja na 2:2 to poezja w wykonaniu drużyny Thomasa Tuchela, a wszystko zaczął Łukasz Piszczek. Polak zagrał do Dembele, a Francuz idealnie dośrodkował do niepilnowanego Pierra-Emericka Aubameyanga. Chwile później to Dembele cieszył się z gola. Perfekcyjny kontratak wyprowadził Marco Reus, a Francuz mocnym strzałem pod poprzeczkę upokorzył defensywę Bayernu.

Monachijczycy przegrali awans do wielkiego finału Pucharu Niemiec na własne życzenie. Wystarczyło zachować koncentrację i skuteczność, a tak przeciwnikiem Eintrachtu Frankfurt, w wielkim finale Pucharu Niemiec, będzie Borussia Dortmund. To czwarty finał z rzędu dla drużyny Łukasz Piszczka. Osiągnięcie budzące wielki podziw i szacunek.

Więcej o: