Bundesliga. Mocny komentarz agenta Lewandowskiego. Zdrowie piłkarza nie liczy się dla sędziego

Bayern Monachium tylko zremisował z Mainz (2:2) w meczu 30. kolejki niemieckiej Bundesligi. Wynik mógł być inny, gdyby sędzia zauważył brutalny faul na Robercie Lewandowskim w polu karnym drużyny Martina Schmidta. Sprawę ostro skomentował niemiecki agent Lewandowskiego. ,,Ponownie zdrowie piłkarza nie liczy się dla sędziego"

Bayern Monachium powrócił do rywalizacji w niemieckiej Bundeslidze po odpadnięciu z Ligi Mistrzów. W 30. kolejce Bawarczycy mierzyli się z Mainz, a mecz zakończył się niespodziewanym remisem 2:2. Bayernowi należał się jednak rzut karny po ewidentnym faulu Alexandra Hacka na Robercie Lewandowskim. W 76. minucie obrońca Mainz zaatakował Polaka nakładką, co mogło się skończyć bardzo groźna kontuzją. Sędzia Frank Willenborg nie odgwizdał nawet faulu. - Czerwona kartka i karny! Ponownie zdrowie piłkarza nie liczy się dla sędziego - irytował się na Twitterze niemiecki agent polskiego piłkarza, Maik Barthel.

To nie pierwsze tak emocjonalne słowa niemieckiego menadżera. W czasie niedawnego meczu z Borussią Dortmund Barthel wielokrotnie zauważał, że piłkarze BVB bezpardonowo atakują polskiego napastnika, a sedziowie nie reagują na takie zachowania. - Chcieli zniszczyć Lewandowskiego wszelkimi możliwymi sposobami. Czy to naprawdę musi tak się kończyć? - pisał wtedy Barthel.

Chociaż Robertowi Lewandowskiemu z reguły nie zdarzają się kontuzje, to ostatnie tygodnie są dla niego bardzo pechowe. Najpierw Polak musiał opuścić pierwszy mecz ćwierćfinału Ligi Mistrzów w wyniku urazu barku, a teraz schodził z boiska mocno utykając. Wszystko wskazuje jednak na to, że Lewandowski zagra w kolejnym meczu.

Zobacz wideo
Więcej o: