Bundesliga. Carlo Ancelotti pokazał kibicowi środkowy palec. Teraz się tłumaczy

Carlo Ancelotti ma problem. Włoski szkoleniowiec Bayernu Monachium będzie musiał odpowiedzieć za swoje zachowanie na Stadionie Olimpijskim w Berlinie. 57-latek schodząc do szatni pokazał kibicowi Herthy środkowy palec. - Tak, wykonałem ten gest, ale wcześniej zostałem opluty - broni się Ancelotti.

Emocji na boisku nie brakowało. Hertha długo prowadziła z Bayernem Monachium 1:0, ale w doliczonym czasie gry gola na wagę remisu strzelił Robert Lewandowski. Polak obronił Bayern od pierwszej porażki w 2017 roku w Bundeslidze, ale na tym emocje się nie skończyły.

Carlo Ancelotti schodząc do szatni pokazał jednemu z kibiców gospodarzy środkowy palec. Gest Włocha zarejestrowały kamery i teraz doświadczony trener będzie musiał tłumaczyć się na przesłuchaniu przed komisją dyscyplinarną Niemieckiego Związku Piłkarskiego.

- Tak, wykonałem ten gest, ale wcześniej zostałem opluty - wyjaśnił trener Bayernu w rozmowie z dziennikarzem BBC. Ze swojego zachowania będzie się jednak musiał tłumaczyć nie przed dziennikarzami, a przed komisją dyscyplinarną, która podejmie decyzję, czy Włoch zasłużył na karę.

To jednak nie koniec emocjonujących wydarzeń w Berlinie. Tuż po końcowym gwizdku, Rune Jarstein - bramkarz Herthy miał z premedytacją rzucić piłkę w Xabiego Alonso, a na pomeczowej konferencji Pal Dardai stwierdził, że Bayern dostał od sędziego "bonus" w postaci doliczonego czasu gry.

Zobacz wideo
Więcej o: