Bundesliga. Kampl jest świetnym początkiem odbudowy Borussii

Borussia Dortmund szybko stara się otrząsnąć z szokująco beznadziejnej jesieni w Bundeslidze. Jakby sprawiając swoim kibicom prezent na święta, by także im było łatwiej, już w poniedziałek ogłoszono transfer 24-letniego Kevina Kampla z Red-Bull Salzburg.

Słoweniec kosztował wicemistrzów Niemiec dziesięć milionów funtów - kwotę nie najwyższą, biorąc pod uwagę fakt, że jeszcze trzy lata temu Red-Bull Salzburg był w stanie po czterech meczach Kampla w Aalen podbić jego cenę z 250 tys. euro do trzech milionów. A przecież wtedy grał zaledwie na zapleczu Bundesligi, wcześniej nie przebił się w Bayerze 04 Leverkusen.

Może to standard ligi austriackiej wpłynął na cenę jednego z najlepszych zawodników fazy grupowej Ligi Europy tego sezonu? O Słoweńcu mówiło się, że blisko obserwuje go Southampton oraz inne kluby z Anglii, do Salzburga spływały również zapytania z Hiszpanii, a w samym koncernie Red-Bulla zapewne liczono, że do czasu awansu Lipska do Bundesligi Kampla uda się utrzymać w Austrii. Chociaż o Borussii można powiedzieć, że w swojej sytuacji była zdesperowana, to nie popełniła błędu kupowania na potęgę i bez rozwagi. Kampl to piłkarz, jakiego po prostu im brakowało.

Drybler z ulicy

Głównie przez to, że jest już dopasowany do stylu gry preferowanego przez Juergena Kloppa. Salzburg od kilku lat gra wysokim, agresywnym pressingiem, atakując kontrami, ale też doskonale radząc sobie w kreowaniu sytuacji przez dominowanie posiadania piłki. Co najważniejsze, jest piłkarzem uniwersalnym, może grać na każdym ze skrzydeł, a w ostatnich miesiącach występował także w środku pola, jako rozgrywający w "diamentowym" ustawieniu drugiej linii. W 38 jesiennych spotkaniach strzelił 11 goli oraz zaliczył 14 asyst.

Jego główną zaletą jest ruchliwość - jednym z powodów, dla którego został przesunięty ze skrzydła do środka pola Salzburga, było to, że rzadko trzymał się swojej pozycji. Świetna technika pozwala mu na wygrywanie większości dryblingów (w lidze austriackiej 74 proc.!), "gubienie" rywali balansem ciała, ale też wieloma sztuczkami. Jak mówi sam Słoweniec, to efekt "dorastania na ulicy", nieustannej gry w trudnych warunkach, gdzie musiał szukać alternatywnych rozwiązań. W drużynie stawiającej na wysokie tempo oraz spore ryzyko rozegrania, Kampl miał ponad 80 proc. dokładność podań. Jednocześnie tylko Kevin De Bruyne z Wolfsburga był w Lidze Europy bardziej kreatywnym zawodnikiem od niego - choć belgijski skrzydłowy zaliczył mniej asyst i strzelił mniej goli od Słoweńca.

Pytania o Kubę

Gdzie więc może ustawić go Klopp? Warto zaznaczyć, że niemiecki szkoleniowiec miał w ostatnich miesiącach olbrzymie problemy z idealnym ustawieniem ofensywy. Próbował wielu wariantów, w roli "dziesiątki" wystawiał Mychitariana, Reusa, Aubameyanga, Kagawę, czasem także grając dwójką napastników. Jednak zawsze brakowało spójności w ich grze, ta często Borussii była zbyt jednowymiarowa, by, zwłaszcza w lidze, poradzić sobie ze zdyscyplinowaną defensywą rywali. Dlatego Kampl ze swoimi umiejętnościami może znacznie rozwinąć możliwości BVB - wreszcie Klopp nie będzie zmuszony do wystawiania Marco Reusa w środka pola, tracąc atuty na skrzydłach.

Ten transfer to także pytanie o pozycję Jakuba Błaszczykowskiego w Borussii. Jeśli Klopp będzie chciał utrzymać w środku pola Mychitariana lub Kagawę, to wtedy Kampl będzie kolejnym rywalem Polaka do gry na skrzydle. Chociaż nikt nie podważa dorobku czy pozycji wypracowanej wieloletnią grą, Błaszczykowski po najcięższej kontuzji w swojej karierze może potrzebować jeszcze więcej cierpliwości. Od Aubameyanga jest znacznie wolniejszy, z kolei Kampl wydaje się być lepszym dryblerem oraz bardziej uniwersalnym zawodnikiem. A w przywracaniu jakości Borussii Juergen Klopp nie może sobie pozwolić na żadne sentymenty.

Szybko podjęta decyzja o kupnie utalentowanego Słoweńca pokazuje też, że w Dortmundzie nie ma roztrząsania jesiennego kryzysu, ale od razu postawiono na odbudowę i wzmocnienia. Dlatego równie istotne będą kolejne transfery - zwłaszcza że problemy drużyny Kloppa dotyczyły także defensywy. Kampl jest świetnym, ale też stosunkowo tanim początkiem ofensywy Borussii.

Zobacz najlepsze bramki weekendu! [WIDEO]

Więcej o: