Puchar Niemiec. Bayern bez Luiza Gustavo i Dante. "Psychologiczny terror"

- Uważam to za nieludzkie, niesprawiedliwe, nie do zaakceptowania i bezlitosne - mówi prezydent Bayernu Monachium Karl-Heinz Rummenigge po tym, jak brazylijska federacja zabroniła Luizowi Gustavo i Dante gry w finale Pucharu Niemiec i nakazała stawić się na zgrupowanie reprezentacji narodowej.

Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS i na Androida

Bayern, mistrz Niemiec i triumfator Ligi Mistrzów, zagra w sobotę na Stadionie Olimpijskim w Berlinie z VfB Stuttgart w finale Pucharu Niemiec. Monachijczycy mogą zostać pierwszą drużyną w kraju, która wywalczy potrójną koronę.

W sobotnim spotkaniu wystąpić nie mogą defensywny pomocnik Luiz Gustavo oraz środkowy obrońca Dante - obaj mają stawić się tego samego dnia na zgrupowaniu reprezentacji Brazylii przed Pucharem Konfederacji (15-30 czerwca), testem przed przyszłorocznymi mistrzostwami świata. Brazylijska federacja ma prawo wymagać obecności piłkarzy na zgrupowaniu swojej reprezentacji dwa tygodnie przed imprezą - takie są przepisy FIFA.

Dante i Luiz Gustavo spotkali się z Rummenigge, trenerem Juppem Heynckesem i dyrektorem sportowym Matthiasem Sammerem, próbując znaleźć rozwiązanie. - Miałem wrażenie, że ktoś stosuje na nich psychologiczny terror, grożąc, że to będzie koniec ich reprezentacyjnych karier, jeśli nie pojawią się na zgrupowaniu - powiedział.

- Co dla Brazylijczyków oznacza gra w reprezentacji, można sobie tylko wyobrazić - dodał.

- Chciałbym o tym podyskutować. Uważam to za nieludzkie, niesprawiedliwe, nie do zaakceptowania i bezlitosne - powiedział Rummennige. Określił metody stosowane przez brazylijską federację jako "psychologiczny terror".

Bayern rozmawiał nawet z trenerem reprezentacji Brazylii Luizem Felipe Scolarim, ale nic nie wskórał. Obaj piłkarze mają wsiąść w czwartek do samolotu.

- Wysłaliśmy grzeczny list i jasno określiliśmy nasze zdanie - powiedział Carlos Alberto Parreira, dyrektor techniczny brazylijskiej federacji.

Rummenigge dodał, że winę ponosi także niemiecka federacja, która zdecydowała się zorganizować finał Pucharu Niemiec 1 czerwca, co koliduje z terminami FIFA. - Nie możemy już nic zrobić, musimy zaakceptować sytuację, jaka jest - powiedział.

Bayern jest szczególnie zdenerwowany stanowiskiem brazylijskiej federacji, bo hiszpański pomocnik Javi Martinez, który także zagra w Pucharze Konfederacji, dostał od swojej federacji zgodę na dołączenie do reprezentacji po ostatnim meczu w klubie.

Więcej o: