Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Bundesliga. Robben nie podpisał kontraktu z Bayernem. Odejdzie?

Wydawało się, że podpisanie kontraktu z Bayernem to formalność, Arjen Robben przerwał jednak negocjacje i jak donosi niemiecki Bild, jest bliski opuszczenia drużyny z Bawarii. Głównym powodem jest podobno konflikt z Franckiem Ribery.

Redaktor to dopiero jest kibic! Poznaj nas na profilu Facebook/Sportpl ?

Bayern chciał przedłużyć kontrakt z Robbenem do 2015 roku. W ostatnich dniach wszystko szło po myśli Bawarczyków - Holender w prawdzie zwlekał z podpisaniem się pod umową, jednak media sugerowały, że jest blisko podjęcia decyzji. W poniedziałek tabloid Bild, który jest blisko związany z Bayernem Moniachium, doniósł, że negocjacje zostały zerwane, a Robben jest bliżej opuszczenia drużyny. - Miał podpisać umowę, ale wszystko się przedłużyło - przyznał prezydent klubu Uli Hoeness.

Robben wciąż ma podobno pretensję o sprzeczkę z Franckiem Ribberym podczas pierwszego meczu półfinałowego z Realem Madryt. Obaj zawodnicy pobili się w trakcie meczu - Francuz w szatni zaatakował kolegę z zespołu i podobno go uderzył. Po spotkaniu Bayern nakazał mu przeproszenie Robbena. Były piłkarz Realu Madryt uważa, że reakcja klubu była niewystarczająca. - Franck wie, że nie może się tak zachowywać. Dla mnie nie jest to nic pozytywnego, czy miłego, dlatego muszę to wszystko przemyśleć - powiedział magazynowi Kicker 28-letni Holender.

- Teraz będziemy musieli poczekać i zobaczyć co się zdarzy - powiedział Robben, sugerując jednocześnie, że zastanawia się nad swoją przyszłością. - Mam kilka możliwości wyboru. To normalne, gdy jesteś na szczycie i ludzie wiedzą na co cię stać - dodał.

Holender ma już na koncie przygodę z Premier League (w latach 2004-2007 reprezentował barwy Chelsea) oraz z Primiera Division (2007-2009 to występy w drużynie Realu Madryt). Czy tym razem zdecyduje się na zmianę klubu? Sprowadzeniem Holendra jest zainteresowany m.in. Juventus Turyn.

Najbogatsi piłkarze świata - pierwsza trójka zarabia prawie 100 mln

Więcej o: