Aplikacja
Aplikacja Sport.pl LIVE
  POBIERZ

Borussia Dortmund wściekła po remisie. Gol, którego nie było

Borussia Dortmund wściekła po remisie w hicie Bundesligi. Mistrzowie Niemiec strzelili Bayerowi Leverkusen gola z rzutu wolnego. Kiedy się cieszyli, sędzia Wolfgang Stark uznał, że trzeba go powtórzyć.

Masz dla nas temat? Propozycję? Zgłoś to na Facebook.com/Sportpl ?

Była 83. minuta, piłkę kopnął w pole karne Ilkay Gündogan, tam precyzyjnie uderzył Mats Hummels. Nie zdążył jeszcze zacząć triumfalnego rajdu radości, gdy arbiter nakazał powtórzyć akcję. I dziennikarze, i piłkarze nie byli w stanie zrozumieć dlaczego. Media są zgodne - Stark popełnił błąd, Borussii nie zaliczono prawidłowej bramki.

Polacy nie byli gwiazdami hitu Bundesligi. Łukasz Piszczek skutecznie zatrzymywał akcje rywali i miał kilka niezłych ataków na skrzydle. Robert Lewandowski nie mógł sobie poradzić z obrońcami Bayeru, którzy umiejętnie ograniczali jego swobodę. Reprezentant Polski rzadko miał okazję, by zagrać niekonwencjonalnie. W drugiej połowie zaskoczył rywali świetnym podaniem do Shinjiego Kagawy, ale nie dało to bramki. Jakub Błaszczykowski zagrał kilka minut, ale w następnym meczu prawdopodobnie będzie w podstawowym składzie - za czerwoną kartkę w spotkaniu z Bayerem pauzować będzie Mario Götze.

Lider Borussi unika zwykle ostrych zagrań. W sobotę został wyrzucony z boiska, bo zdaniem sędziego z premedytacją kopnął rywala. Trener Borussi Jürgen Klopp, który zawsze wspiera swoich piłkarzy, stwierdził, że "zdarzało mu się widzieć znacznie gorsze rzeczy niekarane kartkami". Według niego to piłkarz Bayeru unosząc wysoko nogę, doprowadził do nietypowego zachowania Götze. - Czerwona kartka się za to nie należała. To był przypadek, zahaczenie. Można by to było zauważyć nawet w ciemności - podsumował Klopp.

Primera Division - Kogo spoza Realu i Barcy warto oglądać? (WIDEO) ?

Borussia Dortmund obroni tytuł?
Więcej o: