Premier League. Arsenalu ofensywa transferowa

- Arsenal Londyn czeka pracowite lato na rynku transferowym - zapewnia dyrektor wykonawczy klubu Ivan Gazidis. Po rozczarowującym sezonie szefostwo czwartej drużyny Premier League zdecydowało, że czas na poważne wzmocnienia.

Masz dla nas temat? Zgłoś to na Facebook.com/Sportpl ?

Początek sezonu 2010/2011 podopieczni Arsene'a Wengera mieli bardzo obiecujący - bili się o tytuł mistrza Anglii z Manchesterem United, awansowali do 1/8 Ligi Mistrzów, zachowywali szanse na wywalczenie Pucharu Anglii. W końcówce sezonu wypuścili jednak z rąk wszystkie szanse, rozgrywki ligi angielskiej zakończyli na czwartym miejscu, szósty rok z rzędu nie wywalczyli żadnego trofeum. Szefostwo Arsenalu zdecydowało więc, że trzeba poszukać wzmocnień.

- To będzie bardzo aktywne lato. Oczekuję, że będę zajęty i Arsene Wenger też będzie zajęty. Pracujemy bardzo ciężko - powiedział Ivan Gazidis w poniedziałek na spotkaniu organizacji "Arsenal Supporters Trust".

Zapytany, czy klub już prowadzi rozmowy z konkretnymi zawodnikami, odparł: Tak, z wieloma. Nie chciał jednak zdradzić z kim, odmówił także udzielenia odpowiedzi na pytania o przyszłość Cesca Fabregasa i Samira Nasriego, którzy są łączeni z wieloma europejskimi klubami.

- Podsumowując miniony sezon, nie mogę powiedzieć nic poza tym, że, tak jak wy, jestem bardzo rozczarowany. Zaczęliśmy bardzo obiecująco, wyglądało na to, że możemy mieć wyjątkowy rok, ale koniec końców powróciła dobrze znana historia. Dla mnie i dla kibiców ciężko oglądało się ostatnie miecze sezonu - podsumował dyrektor wykonawczy Arsenalu.

- Jest jasnym, że mieliśmy pewne problemy i w zbliżającym się sezonie chcemy dokonać pewnych zmian, zatrudnić kilku nowych graczy, kilku ze starego składu pożegnać. To będzie bardzo pracowity okres - zapewniał kibiców Gazidis.

- Zaangażowanie Arsene'a Wengera nadal pozostanie bardzo mocne. Wiemy, że mieliśmy takie chwile, gdy byliśmy w poprzednim sezonie blisko, ale musimy przyznać się i naprawić niektóre błędy. Jak powiedziałem, będzie kilku nowych graczy, a kilku odejdzie - dodał.

- Dla klubu ważne jest, by być tak dobrym, jak to tylko możliwe, zapewnić doskonały poziom. Musimy jednak pamiętać, by utrzymać stabilność ekonomiczną. Musimy też sobie uświadomić, że nie było aż takiej katastrofy w ostatnim sezonie. Wciąż mamy młody skład, nie chcemy wylać dziecka z kąpielą. Sztuką jest, by zidentyfikować, które elementy naszej polityki musimy utrzymać, a które zmienić bez zagrożenia dla naszej stabilności finansowej - w taki sposób Ivan Gazidis wytłumaczył dotychczasową, oszczędną politykę transferową, która nie ulegnie radykalnym zmianom przed nowym sezonem.

Najbardziej pożądani piłkarze na rynku transferowym

 

Klich w Bundeslidze  ?

Więcej o: